Parapsycholog Cameron Fenton pracuje w Instytucie Uniwersytetu Berkeley, zajmującym
się badaniem zjawisk związanych z percepcją
pozazmysłową. W porozumieniu ze swoim mentorem, profesorem Garnockiem, zgadza
się wypróbować na sobie nowy środek o nazwie antaril, zwiększającym postrzeganie pozazmysłowe nawet do pięciuset razy. Po dożylnym przyjęciu narkotyku doznaje wrażenia oddzielenia się od własnego ciała, tzw. projekcji astralnej. Przenika ścianę gabinetu i wkracza na teren kampusu. Wkrótce otaczające go budynki zaczynają się powoli odrealniać i po chwili spostrzega, że znajduje się w jakimś nieznanym, górzystym miejscu. Słysząc zbliżający się stukot kopyt chowa się pomiędzy głazami. Istoty, które widzi, przypominają z grubsza elfy. Jedna z nich, dzięki swej niezwykłej urodzie robi na Fentonie piorunujące wrażenie. W myślach nazywa ją Królową Wróżek. Jadąca obok rudowłosa kobieta, chociaż również piękna, jawi mu się najzupełniej normalną. Zdezorientowany zaczyna się zastanawiać, czy aby przypadkiem nie przeniósł się do jakiegoś innego wymiaru. Niespodziewanie jest świadkiem brutalnego ataku dziwacznych, kosmatych stworów. Pomimo desperackiej walki ochrona obu kobiet zostaje wycięta w pień, a one same uprowadzone do wnętrza jednej z jaskiń. Powodowany impulsem Fenton podąża za nimi.
Bezcielesny naukowiec schodzi coraz niżej. W końcu spotyka Kerridis, tak bowiem nazywali ją napastnicy, w towarzystwie mężczyzny będącego najwyraźniej człowiekiem,łudząco podobnym do Fentona. Po krótkiej wymianie zdań zamyka Kerridis w jednej z pomniejszych grot i odchodzi. Ku zdumieniu Fentona kobieta nie dziwi się na jego widok i nazywa go Cieniem. Dowiaduje się od niej że mężczyzna, który ją uwięził nazywa się Pentarn i pochodzi z innego świata. Przy pomocy żelazorów, bo tak zwą się włochate stwory, zamierza podbić krainę Kerridis. Kobieta mówi mu że jako Cień może przebywać w jej świecie stosunkowo krótki okres czasu. Fenton sam zauważył, że chociaż przedmioty należące do tego świata są dla niego materialne, jak chociażby vrillowy miecz Alfarów, tak bowiem nazywa się rasa Kerridis, to dla żelazorów jest całkowicie niewidzialny. Po wyjściu z jaskini spotyka kilku Alfarów, pomaga im odbić Kerridis oraz rudowłosą dziewczynę o imieniu Irielle, a sam w ostatniej chwili powraca do własnego ciała w Instytucie.
Opowieść Fentona nie czyni na profesorze Garnocku większego wrażenia. Twierdzi, że są to halucynacje spowodowane skutkami ubocznymi zażytego specyfiku. Podobnie uważa Sally Loebeck, psycholog weryfikujący doznania Fentona. Jest przekonana iż podświadomie wykreował sobie własny, prywatny świat jako ucieczkę od rzeczywistości. Fenton jest jednak pewny, że świat Alfarów istnieje naprawdę. Wie również, że udowodnienie tego faktu wywróciłoby całą naukę do góry nogami. Postrzeganie rzeczywistości również. Ale czy istnieje tylko jeden świat równoległy, czy jest ich nieskończenie wiele? Namacalnym i niezbitym dowodem byłby jakiś przeniesiony stamtąd przedmiot.
Fenton ponawia eksperyment i ponownie przenosi się do świata Alfarów, niestety w swojej niematerialnej postaci. W rozmowie z Kerridis dowiaduje się że istotnie istnieje olbrzymia ilość światów do których prowadzą specjalne bramy, zwane Domami na Rozstajach. Każdy taki Dom ma swojego Strażnika, a świat Obserwatora. Niestety, Pentarn ogarnięty żądzą zemsty na Alfarach za uprowadzenie mu syna wynalazł sposób na podróżowanie między światami omijając Bramy, zalewając ich świat hordami żądnych krwi żelazorów. Alfarowie są bez szans, bowiem nawet zamknięcie Bram od ich strony nie powstrzyma Pentarna. Fenton otrzymuje od Kerridis złoty klucz do bramy w swoim własnym świecie, tak by z Cienia stać się Przechodniem, podróżującym w postaci materialnej. Ma oto upragniony dowód na istnienie innych rzeczywistości. Po powrocie do własnego ciała stwierdza jednak, iż złoty klucz w jego świecie zmienił się w zwykły, szary kamień. Profesor Garnock zamyka go w sejfie, jako własność Instytutu.
Z uwagi na nasilającesię halucynacje Fentona, jak utrzymują to jego przełożeni, projekt zostaje zamknięty. Rozgoryczony naukowiec udaje się w odwiedziny do mieszkającego w górach wuja. Tam jest świadkiem niespodziewanego pojawienia się żelazora, który kradnie siekierę i znika. Wygląda na to, że dzięki dokonanym przez Pentarna rozdarciom przestrzeni te krwiożercze bestie mogą pojawić się nieproszone w każdym ze światów. Zaniepokojony nie na żarty Fenton postanawia kontynuować eksperyment na własną rękę. Zażywa zakupiony u ulicznego handlarza antaril i przenosi się do całkowicie nowego świata. Zauważa, że tu właśnie mieści się otwarta Brama, przez którą bez przeszkód podróżują żelazory przygotowując się do inwazji na świat Alfarów. Fenton postanawia pomóc elfom , ale aby tego dokonać musi odnaleźć Dom na Rozstajach we własnym świecie. Kłopot polega na tym, że sam Dom nie zawsze pozwala by go odnaleziono.
Tymczasem w świecie Fentona ktoś w makabryczny sposób morduje jedną z byłych studentek Instytutu. Fenton jest przekonany że to sprawka żelazorów, tym bardziej że zamordowana opowiadała wcześniej o podobnych podróżach. Przekonuje profesora by zwrócił mu klucz, a sam z Sally udaje się na poszukiwania Domu na Rozstajach. W końcu znajdują go pod postacią niewielkiego antykwariatu. Prowadząca go kobieta, będąca równocześnie Obserwatorem, rozpoznaje klucz i wpuszcza ich do środka. Oświadcza, że wszystkie nielegalne przejścia zostały już zamknięte, poza jednym, mieszczącym się na świecie który Fenton odwiedził pod wpływem zażytego nielegalnie narkotyku. I tylko on jest tym, który może udać się tam i je zamknąć. Kiedy to czyni, na sugestię Kerridis zostaje obrany jednym z Obserwatorów, strzegącym ładu w znanym nam wszechświecie.
Legenda twórczości
fantasy, Marion Zimmer Bradley, jak zwykle w znakomitej formie.