Czy
pamiętacie serial komediowy o pryszczatym nastolatku o duszy artysty, Adrianie Mole`u, który Telewizja Polska pokazała
we wczesnych latach osiemdziesiątych? Jeśli
pamiętacie, na pewno z sentymentem przypomnicie sobie jego dziennik w formie książki. Jeśli nie pamiętacie, serdecznie polecam tę lekturę. Jest to druga część przygód Adriana, pierwszą jest “Sekretny dziennik...”.
Adrian to wrażliwy, nierozumiany przez większość osób z jego otoczenia czternastolatek. Ma dość szalonych rodziców, którzy dostarczają mu dodatkowych zmartwień w jego i tak już mocno skomplikowanym życiu. Typowe problemy dorastajacego młodzieńca: nie dający za wygraną trądzik, ciągłe napięcie seksualne i niespełniona miłość do szkolnej koleżanki, nie są wszystkimi przeszkodami na drodze do szczęścia i harmonii. Do tego dochodzi jego dusza poety, niechęć do postępowania komformistycznego oraz nadmierne uświadomienie polityczne.
Wszystkie perypetie Adriana mają miejsce w Wielkiej Brytanii, w ciekawych latach osiemdziesiątych, podczas rządów Żelaznej Damy Margaret Thatcher. Interesująca otoczka historyczna nie jest jednak głównym powodem, który powinien skłonić czytelników do sięgnięcia po tę książkę. Powodem jest przede wszystkim mnóstwo śmiesznych zdarzeń (i genialnej twórczości niedocenianego młodego poety), które rozbawią wszystkich, a już w szczególności miłośników angielskiego humoru. Jesli więc ktoś chce się bardzo głośno pośmiać a przy okazji powspominać swoje młode, nieszczęsne lata bardzo mu polecam to, jak i inne dzieła Sue Towsend.