Ezra Gordon, wykładowca akademicki jest w kiepskiej sytuacji życiowej. Cierpi finansowo, uczuciowo, umysłowo i emocjonalnie.
Jednak w tragicznych przypadkach także znajdują się ciekawe rozwiązania. Stary przyjaciel Izaak proponuje głównemu bohaterowi napisanie książki... pewnej szczególnej książki.
Dzieło Erika Tarloffa, który doskonalił swoje umiejętności pisząc m.in. przemówienia dla wielu amerykańskich polityków, jest przesiąknięte dobrym humorem. Częste zabawne sytuacje potrafią bardzo poprawić nastrój czytelnikowi. Książka pokazuje także kontrasty między światopoglądem i obyczajami prowincjonalnego college'u, a światem pieniędzy i seksu gorących wybrzeży Pacyfiku w Stanach Zjednoczonych. Autor prześmiewa życie i jego nagłe zwroty. Narracji może twórcy niejeden pisarz pozazdrościć.
Jest jednak coś, co nadaje specyficzny charakter lekturze. Mowa o dużej ilości bardzo pikantnych scen erotycznych, które jednego Czytelnika mogą wciągnąć, a innego odrzucić.
Całokształt oceniam bardzo pozytywnie i zachęcam do lektury, która rozwesela i zapewnia odpowiednią dawkę rozrywki.