Schudnąć można już podczas czytania tej zabawnej ksiązki. Nie ma siły żeby nie „rechotać” długo i często. A jak wiadomo wszystkim
tracimy przy tym „zajęciu” sporo kalorii! O dietach nie dowiemy się nic nowego ale traktat czyta się wręcz zapartym tchem. Wspaniały tekst, zabawne ilustracje. Autorka obala mity dotyczące niektórych diet w których wmawia w zainteresowanych, że można schudnąć nic nie zmieniając w swojej diecie . Udowadnia nam w komiczny sposób, że nawet posiadając tak jak ona genetyczne skłonności do tycia można się odchudzić bez względu na upodobania spożywcze. Uświadamia nam, że jedyną przyczyną tycia jest to że „za dużo się żre”. W książce oberwie się także jej znajomym- tym którzy tyją i tym którzy nie tyją. Dowiemy się także o tym, że jedząc tylko bób i surowe pieczarki szybko będziemy wyglądać jak modelki…
Czy chcesz schudną czy nie, warto przeczytać –zabawa przednia!