Jedna z sielanek Szymona
Szymonowica, wydanych w 1614 r. w zbiorze pt. "Sielanki".
Jest to realistyczny obrazek z życia wsi pańszczyźnianej. Z opisem
życia wiejskiego można się również spotkać w "Pieśni
świętojańskiej o Sobótce" J. Kochanowskiego oraz w
"Żywocie człowiekapoczciwego" M. Reja. Życie wiejskie w
obydwu przypadkach zostało jednak przedstawione w sposób
wyidealizowany, autorzy wyżej wymienionych dzieł nie dostrzegali
ciężkiej doli pańszczyźnianego chłopa. Natomiast Szymon
Szymonowic - być może dlatego, że sam był plebejuszem - dostrzegł
ciężki żywot chłopa pańszczyźnianego, który pierwszy raz
doszedł do głosu właśnie w utworze Szymonowica. W sielance
występują dwie młode, wiejskie dziewczyny, odrabiające
pańszczyznę pod okiem ekonoma.
Jedna z dziewcząt, Oluchna, skarży
się, że muszą pracować bez wytchnienia do południa. Pietrucha
ostrzega ją,
aby nie narzekała zbyt głośno i nie drażniła w ten
sposób pilnującego ich ekonoma. Potem zaczyna ona śpiewać
piękny hymn do słońca, charakteryzując jednocześnie stosunek
ekonoma do pracujących ludzi:
"Słoneczko,
śliczne oko, dnia
oko pięknego!
Nie jesteś ty
zwyczajów
starosty naszego.
Ty wstajesz,
kiedy twój czas, jemu się zda mało,
Chciałby on,
żebyś ty o północy wstawało".
Dalsze porównanie
również wypada na niekorzyść starosty, ponieważ
Słoneczko tylko od
czasu do czasu się zachmurza, a czoło złego ekonoma
zawsze jest zachmurzone, toteż trudno mu będzie znaleźć żonę,
chyba że zdecyduje się na wstrętną babę o czterech zębach.
Pietrucha umie jednak szybko zmienić ton swej wypowiedzi, a czyni to
wówczas, gdy ekonom zbliża się do nich z nahajką (wcześniej
już pobił Maruszkę, która będąc chorą, nie mogła
sprostać narzuconemu tempu pracy). Sprytna dziewczyna pozornie
kontynuuje swą pieśń, ale teraz prosi słoneczko o to, aby
nauczyło ekonoma, jak należy postępować.
utwór "Żeńcy"
nie jest typową sielanką, przedstawiającą idylliczny obraz życia
na wsi. Przeciwnie, Szymon Szymonowic ukazuje całą prawdę o
ówczesnych stosunkach społecznych, wprowadzając jednocześnie
do utworu ludowy, prosty język, pełen obrazowych i dosadnych
zwrotów. Poeta doskonale połączył partie liryczne z
obyczajowymi, udowodnił, że jest bystrym obserwatorem otaczającego
go świata, bolejącym nad niesprawiedliwością społeczną.
Więcej recenzji na temat żeńcy