Maks Skinner był przystojny, wysportowany i bogaty – chociaż nieco zadłużony…W świecie finansów do którego sam siebie
zaliczał poruszał się na tyle dobrze, że jego przyszłość rysowała się nad wyraz zachęcająco. Według planu jaki sobie ułożył do czterdziestki - do której brakowało mu jeszcze parę lat uporządkuje swoje życie i kto wie może nawet się ożeni po raz drugi. Jego pierwsze małżeństwo z siostrą najlepszego kolegi było burzliwe i inaczej nie mogło się zakończyć jak tylko fiaskiem…
Los bywa jednak czasami przewrotny. Transakcja nad którą pracował od wielu miesięcy i która miała mu przynieść sporą prowizję została mu „sprzątnięta” prawie sprzed nosa. Zadłużony i nieco podłamany psychicznie Maks przypomniał sobie w tym krytycznym momencie o liście przysłanym z Francji i którego jeszcze nie zdążył otworzyć… Po przeczytaniu go zszokowany mężczyzna dowiedział się iż został właścicielem 20 hektarów ziemi wraz znajdującymi się na niej winnicami i starym zabytkowym, wielkim domem. Wszystko co niespodziewanie otrzymał znajdowało się na południu Francji , niedaleko Awinionu. Brat ojca - stryj Henry uczynił go swoim spadkobiercą…
Maks Skinder wyruszył do Francji z zamiarem sprzedania swoich świeżo otrzymanych włości. Jednak wszystko się zmieniło gdy dotarł na miejsce . Zakochał się w tym zakątku i poczuł że znalazł swoje miejsce na ziemi. Rozpoczął karierę winiarza i jak można się domyślić znalazł także swoją wielką miłość…Trochę sensacji też znajdziemy na kartach książki.Związana jest z nielegalną produkcją i sprzedażą wina…