Jest rok 1826.
Stara Toskanka okutana w czerń siedzi sztywno w swoim czarnym krześle i pokrzywionymi palcami rozpoczyna rytuał Tarota. Signora Castelliwłdczyni imperium winnego siedzi w swej londyńskiej posiadłości i targa nią niecierpliwość i lęk. Oto jedyny, ukochany wnuk ani nie zamierza się żenić
by zapewnić ciągłość rodu, ani nie
chce przejąć zarządzania majątkiem. Ale pojawia się nadzieja: na stole suche palce odkrywają Królową Denarów , to właśnie ta kobieta o którą starej by c hodziło. Uratuje
dla niej Maksymiliana, który zamiast utrwalać imperium wina woli być policjantem. POLICJANTEM !!!
Po paru latach wdowieństwa Catherine przybywa do Londynu i tu podczas samotnej jazdy konnej w Hyde Parku we wczesnych godzinach rannych spotyka wysokiego, barczystego mężczyznę. Spłoszony koń, interwencja nieznajomego i urywana konwersacja. Taki był początek znajomości
między Lady Catherine Wodeway a Maxymilianem
De Rohan. Tajemniczy ofic er policji wyraźnie intryguje młodą kobietę, a ona intruguje mężczyznę.
Maxymilian nawet nie chce wspominać o małżeństwie z kimkolwiek Cat
zresztą też. Tylka stara dama, przez swoje utrwalone kontakty orientuje się w tym co zaczyna rodzić się między tą parą. Cóż, dla londyńskiego towarzystwa POLICJANT to prawie uliczny sprzedawca. Z racji na zajmowane w Ministerstwie stanowisko m uszą przyjmować de Rohana, ale traktować go jak równego sobie - niepodobna!
No ale przecież nie wiedzą, że maja do czynienia z ... wiceksięciem.Zresztą akurat dla Catheriny arystokratyczny tytuł kochanka nie ma żadnego znaczenia. Natomiast znaczenie nabiera fakt, że w prowadzonym przez Maxymiliana oficjalnym śledztwie w sprawie morderstwa, jednym z podejrzanych staje się brat Cat''
Śledztwo dotyczy śmierci żony jednego z arystokratów, zresztą kobiety znanej z niezbyt spokojnego zycia i samo w sobie jest ciekawę, co dodatkowo podnosi atrakcyjność lektury.
Więcej recenzji na temat Tajemniczy dżentelmen