Śliczna Stefania Rudecka pracuje jako
guwernantka w domu hrabiowskim, w Słodkowicach. Wspaniale radzi sobie ze swoją
podopieczną, Lucią. Spędzają razem spokojne, wypełnione obowiązkami dni.
Przyjazd przystojnego członka rodziny jej pracodawców ordynata Waldemara
Michorowskiego sieje zamęt w jej młodym sercu. Ordynat jest dziedzicem
ogromnej fortuny szlacheckiej a w pozycji społecznej stoi o wiele wyżej niż
uboga
guwernantka. Waldemar próbuje flirtować ze śliczną dziewczyną która początkowo
odrzuca uporczywie jego awanse. Jednak mimo wielkich barier które ich dzielą
Stefania i Waldemar zakochują się w sobie. Dziewczyna wie że nie może sobie
pozwolić na to uczucie, ale „serce nie sługa….”.Młody Michorowski pała tak wielkim uczuciem do urodziwej Stefanii,
że bez względu na wszystko postanawia się z nią ożenić. Ich miłość bulwersuje
i oburza arystokratyczne środowisko. Rodzina sprzeciwia się planom
matrymonialnym Waldemara. Młodego ordynata rozumie tylko jego dziadek, który w
młodości darzył wielkim uczuciem babkę
Stefani. Wyższe sfery definitywnie wykluczają dziewczynę ze swojego
towarzystwa, która zaczyna się czuć jak
trędowata…
Jaki będzie finał tej miłości ? Mogę powiedzieć tylko, że niejedna
co wrażliwsza osoba będzie ronić łzy pod koniec czytania tej miłosnej historii…