Akcja dzieje się w 1806 r. w Anglii. Mieszkająca samotnie w sąsiadującej z cmentarzem wikarówce Samanta Northrup, córka zmarłego
pastora, w srodku nocy została obudzona gwałtownym łomotaniem do drzwi. Nieznajomy młody człowiek zmusił ją do towarzyszenia mu do grobowca książęcej rodziny Ayleborough. Następnego dnia Samanta pełniąca we wsi rolę lekarki zostaje wezwana do gospody gdzie leży nieprzytomny jej wczorajszy nocny gość. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że chory wymaga natychmiastowej i długofalowej opieki lekarskiej, tymczasem mieszkańcz wsi bojąc się zarazy decydują się na wywiezienie go i wsadzenie do pierwszej udającej się na południe karetki pocztowej. Samanta postanawia narażając się na utratę szacunku dla niej ze strony sąsiadów zabrać go do siebie, do wikarówki.
Samanta szybko przekonuje się, że lubiani przez nią mieszkańcy wioski są prymitywnymi, okrutnymi ludźmi, którzy traktują innych jak przedmioty mające służyć ich interesom i uważać, że spotyka ich szczęście. Gdy Samanta przyjęła pod swój dach nieszczęsnego chorego, ten w nagle odzyskawszy świadomość niebacznie skompromitował swoją gospodynię, ukazując się w dezabilu sąsiadkom
dziewczyny. Młodzieniec musiał ożenić się ze skompromitowaną. I zrobił to. Co więcej młoda, na siłę łączona, para zaczyna coraz bardziej nawzajem się sobie podobać. Ich fascynacja rośnie... Niestety, Samanta dowiaduje się, że mąż nie jest tym kim mienił się być. Jest zbuntowanym, wydziedziczonym młodszym synem księcia...Yale Carderockiem. Tę tajemnicę odkrywa obecny ksiązę, starszy brat Yale, który zupełnie przypadkowo przybywa w czasie uroczystości ślubnych.
Jaka będzie
reakcja Yale na widok brata? Jaki będzie stosunek do ubogiej jak mysz kościelna dziewczyny? Czy waśń między braćmi się skończy? No i najważniejsze: czy Samanta przebaczy Yale’owi, bo na razie jej reakcja na młodego męża jest bardzo negatywna.
Powieść jest bardzo sympatyczna, chociaż spiętrzenie negatywnych i pozytywnych cech ludzi występujących w powieści jest nieco przesadne. Ale czyta się to dobrze, chociaż nic szczególnego o tym utworze powiedzieć chyba nie można.