Tematem wiersza są rozważania o postawach wobec świata: marzycielsko-romantycznej i racjonalistycznej w nawiązaniu do antycznego
mitu o Dedalu i Ikarze oraz do obrazu Piotra Breughla (XVI w.)
Według mitu Ikar upojony lotem zanadto wzniósł się ku słońcu, żar słoneczny stopił wosk spajający pióra skrzydeł i młodzieniec runął w morze. Natomiast Dedal,
który leciał niżej, osiągnął zamierzony cel.
Z kolei obraz Breughla ukazuje chwilę śmierci Ikara w morzu. Na pierwszym planie widać oracza i innych
ludzi zajmujących się swoją pracą. Tragedii Ikara nikt nie zauważył. Sam malarz umieścił w rogu obrazu tylko nogę chłopca. Ikar zginął samotnie.
Podmiot liryczny wypowiada się w tej sprawie.. Można go utożsamić z człowiekiem współczesnym, który nie zgadza się z tradycyjnym myśleniem. Przeciwstawia romantyzm – praktycyzmowi. Uważa, że należy myśleć bardziej praktycznie, bo to jest korzystniejsze dla współczesnego pokolenia.
Mit o Dedalu i Ikarze określał dwie przeciwstawne postawy wobec świata: -
romantyczną, w której ważne są uniesienia i brak trzeźwej oceny sytuacji, -
racjonalistyczną, w której dominuje rozsądek i „twarde stąpanie po ziemi".
Natomiast w naszej historii zawsze liczyła się ułańska fantazja i hołd oddawany sprawom przegranym. Tradycja narodowa kształtowała raczej poczucie pogardy dla przyziemności.
Wypowiedź podmiotu jest próbą polemiki z powyższym stereotypem: „Wciąż o Ikarach głoszą, choć doleciał Dedal..." Zdaniem „ja" lirycznego racja jest po stronie Dedala, który konsekwentnie zmierzał do celu i przewidział wszystkie niebezpieczeństwa. Dla potwierdzenia swojej tezy odwołuje się do obrazu Breughla:
„Brueghel, co osiwiał
pojmując ludzi, oczy im odwracał
od podniebnych dramatów..."
Osoba wypowiadająca się w wierszu atakuje hołd oddawany sprawom przegranym i brak trzeźwej oceny wydarzeń. To, że na obrazie Breughla nikt nie zwraca uwagi na tragedię tonącego Ikara, nie budzi smutku ani żalu podmiotu, lecz uznane zostaje za lekcję trzeźwego rozsądku. Bohaterem wiersza jest nie Ikar, który zanadto wzbił się ku słońcu, lecz Dedal, który osiągnął zamierzony cel. Świat bowiem jest po stronie tych, którzy trzymają się realiów. Autor próbuje więc dokonać przewartościowania ocen. Dramat nas, Polaków polega na tym, że nie umiemy wypracować nowego stylu myślenia, który zapewniłby nam odpowiednią pozycję wśród narodów Europy:
„...nie gapić
trzeba nam się w Ikary (...)
A swoje ucapić."
Poeta wprowadza do wiersza wyrażenia potoczne: „nie gapić", „swoje ucapić", ponieważ tworzą one klimat przyziemnej trzeźwości, który Bryll przeciwstawia romantycznym mrzonkom.
Spór, który wiedzie autor a tradycją narodową, sprowadza się do walki o wytworzenie nowego, własnego typu myślenia wśród współczesnego pokolenia. Ernest Bryll jest za przyjęciem postawy trzeźwej, realistycznej, bo racje rozumowe i życiowe są po stronie ludzi rozsądnych.