Karol Wojtyla, papiez Jan Pawel II to dusza i serce poety. I to poetyckie serce nie przestalo bic takze za watykanskim murem, czego wspanialym przykladem jest wlasnie tryptyk, utwor napisany jako wielka refleksja nad dzielem stworzenia i odkupienia, nad czasem,
ktory dal nam Bog i ludzkimi wyborami, do ktorych ciagle musimy dorastac... Jest cos niesamowitego w tej wizji czlowieka opartej na polichromii Michala Aniola z kaplicy Sykstynskiej... I ten motyw progu, ktory ciagle powraca tak wiele roznych zawierajac w sobie sensow. Tryptyk Rzymski to takze wedrowka w przyszlosc, ku nastepnemu konklawe, czyli zebraniu tych, ktorym powierzono wladze kluczy i ktorzy zbieraja
sie by wybrac kolejnego nastepce sw. Piotra. Dzisiaj wiemy, ze slowa Jana Pawla II o tym, iz Bog wskaze jego nastepce, sie wypelnily. I tak jak Abraham wyruszyl ze swojego Ur Chaldejskiego posluszny Glosowi, ktory do niego przemawial, tak i my wyruszamy kazdego dnia, i takze my odnajdujemy w naszym zyciu gory w krainie Moria, gory proby wiernosci. Bog jednak jest obecny, jest tuz obok, i tak jak powstrzymal Abrahama, tak i nas otacza swa opieka, jest bliski, obecny w historii swiata pomiedzy stworzeniem a sadem ostatecznym. Czytajac i dokonujac reflesji nad Tryptykiem i my pozwolmy sie porwac sykstynskiej polichromii, i my przejdzmy przez ten prog idac w nieznane szlakami naszego zycia...
Więcej recenzji na temat Tryptyk Rzymski