Psalmy to najbardziej literacka część „Starego Testamentu”. „Księga Psalmów”, inaczej „Psałterz Dawida” powstawał na przestrzeni wieków (od XI do II w. p.n.e.). Zawiera różnorodne gatunki, nie tylko psalmy.
„ Psalm 142” – to akurat, jak informuje podtytuł „Pieśń pouczająca Dawidowa – gdy był w jaskini. Modlitwa.” Nawiązuje do konfliktu, jaki zaistniał między królem Saulem a Dawidem. Król początkowo przychylny Dawidowi, który strzałem z procy zabił filistyńskiego wojownika ogromnego Goliata, oddał mu swą córkę za żonę. Wkrótce stał się zazdrosny o popularność Dawida wśród ludu, usiłował zięcia zgładzić, dlatego ukrywał się on m.in. w jaskini. Wspomniane wydarzenia miały miejsce w XI w. p.n.e.
Utwór należy zaliczyć do
liryki bezpośredniej o charakterze
błagalnym posiadającym f
ormę modlitwy. Wyraźnie wskazują to czasowniki w 1 osobie i zaimki dzierżawcze i osobowe: „duch mój we mnie ustaje”, „znasz moją ścieżkę”, „moje życie”, „udziałem moim”, „okażesz mi”, „moje wołanie”.
Podmiot liryczny (Dawid) zwraca się do
Boga (adresat): „wołam do Pana”, „błagam Pana”, „wylewam przed Nim swą troskę”, „wyjawiam przed Nim swą udrękę”.
W treści psalmu można wg mnie wyodrębnić dwa obrazy poetyckie:
błaganie Boga o wzmocnienie „ducha” – wiary;
prośba o pomoc w pokonaniu wszelkich życiowych pokus.
Osoba mówiąca w wierszu chce powierzyć Bogu z całą pokorą swoje problemy w sytuacji, gdy traci wiarę, że ktokolwiek mu pomoże. Uważa bowiem Pana za doskonałość, która pozwoli mu pokonać wszystkie pokusy. Szatan („prześladowcy”) czyha na każdą słabość człowieka i z pewnością ją wykorzysta.
Warto na zakończenie mych krótkich rozważań zwrócić uwagę na metaforę w formie bezpośredniego zwrotu do Najwyższego „Wyprowadź mnie z więzienia”. O jakie więzienie chodzi? Z więzienia mego ciasnego umysłu? Z mego ograniczonego postrzegania dobrego i złego? Ochroń przed mymi słabościami? Przed pokusami? Człowiek żyje w kręgu „prześladowców”, złych ludzi, którzy mało że sami nie postępują wg zasad chrześcijańskich, to jeszcze stwarzają nieodparte pokusy innym, chcącym żyć moralnie. Jedynym ratunkiem jest Bóg, bo to od Niego zależy, czy otoczą potrzebującego „sprawiedliwi” – postępujący tak jak nakazał Bóg.