Strona główna Shvoong>Książki>Poetry>”Pięć wierszy religijnych”

”Pięć wierszy religijnych”

autor : Aave3    

Autor : Marcin Świetlicki
  • Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?
  • Pisz i zarabiaj

Streszczenia i krótkie recenzje

.


Utwór Marcina Świetlickiego pt. ”Pięć wierszy religijnych” nawiązuje do motywów biblijnych Starego i Nowego Testamentu. Zgodnie z tytułem można w nim wyodrębnić pięć obrazów poetyckich, które nazwane zostały wierszami.

W pierwszym z nich podmiot liryczny powołuje się na słowa syna autora, Maćka Świetlickiego. Chłopiec mówi o ofierze Abrahama, któremu Bóg, by go wypróbować, nakazał poświęcić życie własnego syna Izaaka:


„- Ja wiem, to jest ten pan,
którego ojciec zabił”
Trudno jednak zgodzić się z komentarzem „Cały Nowy Testament w jednym zdaniu” skoro wspomniana wyżej scena pochodzi ze Starego Testamentu z Księgi Rodzaju. Może to celowa prowokacja? Wszak tekst pochodzi z tomiku „Pieśni profana”.

Tymczasem w kolejnym „wierszu” Maciek wypowiada się na temat piekła. W formie dialogu z ojcem stwierdza, że za swoje zachowanie, wykroczenie przeciwko czwartemu przykazaniu „Czcij matkę swoją i ojca swego, abyś długo żył i dobrze ci się powodziło na ziemi” pójdzie do piekła („- A pamiętasz jak cię kopnąłem? Pamiętasz?”). Jest przekonany, że spotka go kara za agresję przeciwko ojcu.


Dalej ( trzeci wiersz – obraz) podmiot liryczny nawiązuje do obrządków Kościoła, ujawnia się bezpośrednio podczas procesji Bożego Ciała, w której osobiście uczestniczy:
„Czemuś jestem wierny, więc czuję się u siebie”. Podkreśla w ten sposób przynależność do wspólnoty chrześcijańskiej, chociaż nie potrafi podać powodu, dlaczego tak jest.

W czwartym wierszu podmiot znów w bezpośredniej wypowiedzi (świadczą o tym zaimki osobowe „przeze mnie”, „mi”) wyznaje, że gdyby niechcący bluźnił:


„Jeśli to prawda, że mówi przeze mnie szatan” Bóg powinien z litości wyrwać mu język. To nawiązanie do średniowiecznych kar mutylacyjnych... O litości mowy tu być nie może, to dotkliwa kara a właściwie straszliwy symbol. Dla poety to przecież koniec twórczości...

Ostatnia strofa nawiązuje do potopu, o którym mowa w Starym Testamencie. Zadaniem wspomnianego kataklizmu było doszczętne usunięcie zdegenerowanej ludzkości, która nie miała już perspektyw nawrócenia. Zdaje się jednak, że nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Zamiast oczyszczenia ukazało się „wzgórze łotrów” (to wyraźna aluzja do ukrzyżowania Jezusa, który został powieszony na krzyżu w towarzystwie dwóch łotrów) , którzy w dodatku zostali powieszeni głowami w dół, czyli nastąpiło odwrócenie porządku. Na ziemi nadal pozostali źli i zwykli szarzy ludzie („szare rośliny” – szary człowiek). Ludzkość nie zdołała się odrodzić. Taka to smutna refleksja na zakończenie.


Opublikowano dnia: sierpnia 22, 2009
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5
Dodaj komentarz Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
Pisz izarabiaj

.