Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Poezja>Pan Cogito a ruch myśli - Zbigniewa Herberta

Pan Cogito a ruch myśli - Zbigniewa Herberta

artykułu Streszczenie   według:Aave3     Autor : Katarzyna Droga
ª
 
Punkt wyjścia

Pan Cogito to bohater cyklu wierszy Zbigniewa Herberta. Trudno określić, jak wygląda, czy w jakim jest wieku. Wiadomo natomiast, że ten człowiek umie myśleć, Cogito bowiem po łacinie znaczy „myślę”. Znana maksyma Kartezjusza mówi: „Cogito ergo sum”, czyli „Myślę, więc jestem”. Poeta napisał rozprawę poetycką o człowieku, który ma do spełnienia ważna misję: poszukuje dobra i moralności...
Punktem wyjścia czyni pan Cogito zwykłe powiedzenie „myśli chodzą po głowie”, które zresztą jest personifikacją pojęcia abstrakcyjnego. Tytuł wskazuje, że bohater rozmyśla nad myślami. I jakież są jego rozważania?

Kilka scen z życia myśli

Pierwszy obraz przedstawia myśli pozbawione ruchu, stojące wśród „nudnego krajobrazu”. Niektórym ludziom szare komórki zastygły w bezruchu i zamieniły się w „szare pagórki”.

Czasami, o czym wspomina bohater w drugim obrazie, te nieruchome dorwą się do cudzych myśli, ale nie potrafią zrobić z nich użytku, więc „stają na brzegu (...)jak głodne czaple”. „Rwąca rzeka cudzych myśli” to metafora obrazująca dorobek umysłowy ludzi myślących. Szkoda, że nie wszyscy potrafią korzystać z tego nurtu.

W trzeciej scenie załamują ręce, drepczą w kółko, nie potrafią się zmobilizować, nie mają dokąd pójść, mimo że „chodzą po głowie” ( to powiedzenie ma tu wydźwięk ironiczny). Zupełna bezradność „pod chmurnym niskim niebem czaszki”.(metafora)

Podsumowanie

Podróż do cudzej głowy, do cudzych myśli, okazuje się bardzo stresująca. Ponuro tu a myśli są tępe i bezużyteczne. Język utworu jest prosty, bez wyszukanych figur stylistycznych. Podstawowym chwytem jest animizacja i antropomorfizacja myśli. Poza tym Zbigniew Herbert stworzył w wierszu nową przestrzeń, którą określił „niebem czaszki”. Tu właśnie odbywa się codzienny ruch myśli...Może trzeba je czasem pobudzić do działania.
Opublikowano dnia: 23 czerwca, 2009   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Komentarz Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.