Punkt wyjścia Pan Cogito to bohater cyklu wierszy Zbigniewa Herberta. Trudno określić,
jak wygląda, czy w jakim jest wieku. Wiadomo natomiast, że ten człowiek umie myśleć, Cogito bowiem po łacinie znaczy „myślę”. Znana maksyma Kartezjusza mówi: „Cogito ergo sum”, czyli „Myślę, więc jestem”. Poeta napisał rozprawę poetycką o człowieku, który ma do spełnienia ważna misję: poszukuje dobra i moralności...
Punktem wyjścia czyni
pan Cogito zwykłe powiedzenie „myśli chodzą po głowie”, które zresztą jest personifikacją pojęcia abstrakcyjnego. Tytuł wskazuje, że bohater rozmyśla nad myślami. I jakież są jego rozważania?
Kilka scen z życia myśli Pierwszy obraz przedstawia myśli pozbawione ruchu, stojące wśród „nudnego krajobrazu”. Niektórym ludziom szare komórki zastygły w bezruchu i zamieniły się w „szare pagórki”.
Czasami, o czym wspomina bohater w drugim obrazie, te nieruchome dorwą się do cudzych myśli, ale nie potrafią zrobić z nich użytku, więc „stają na brzegu (...)jak głodne czaple”. „Rwąca rzeka cudzych myśli” to metafora obrazująca dorobek umysłowy ludzi myślących. Szkoda, że nie wszyscy potrafią korzystać z tego nurtu.
W trzeciej scenie załamują ręce, drepczą w kółko, nie potrafią się zmobilizować, nie mają dokąd pójść, mimo że „chodzą po głowie” ( to powiedzenie ma tu wydźwięk ironiczny). Zupełna bezradność „pod chmurnym niskim niebem czaszki”.(metafora)
Podsumowanie
Podróż do cudzej głowy, do cudzych myśli, okazuje się bardzo stresująca. Ponuro tu a myśli są tępe i bezużyteczne. Język utworu jest prosty, bez wyszukanych figur stylistycznych. Podstawowym chwytem jest animizacja i antropomorfizacja myśli. Poza tym Zbigniew Herbert stworzył w wierszu nową przestrzeń, którą określił „niebem czaszki”. Tu właśnie odbywa się codzienny ruch myśli...Może trzeba je czasem pobudzić do działania.