Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Poezja>Wiersze Leopolda Staffa – Wysokie drzewa

Wiersze Leopolda Staffa – Wysokie drzewa

książki Streszczenie   według:Aave3     Autor : Irena Maciejewska
ª
 
Utwór „Wysokie drzewa” Leopolda Staffa opowiada o więzi człowieka z przyrodą. Pochodzi z tomiku o tym samym tytule z 1932 roku. Już na pierwszy rzut oka zwraca uwagę ramowa (pierścieniowa) kompozycja wiersza. Zaczyna się bowiem i kończy w taki sam sposób- powtórzeniem retorycznym: „O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa”. Odpowiedź stanowi opis drzew, które zostały postawione najwyżej przez poetę w hierarchii piękna. Został on zawarty w klasycznym sylabicznym trzynastozgłoskowcu z regularną średniówką po siódmej sylabie i regularnym rymem parzystym.

Wiersz ma charakter podniosły, uroczysty. Zwyczajne słownictwo zostało zastąpione niecodziennym, np. gałęzie drzew – to „konary”, a pogoda bez wiatru – „bezwietrze”. (neologizm). Literackość języka widoczna bardzo wyraźnie w składni – wiersz składa się z długich, wielokrotnie złożonych zdań. Zdania pokrywają się z granicami strof – to także cecha poezji klasycystycznej. Ciekawa metaforyka! Wysokie drzewa zostały zestawione z rzeźbą. A ten rodzaj sztuki plastycznej był od czasów starożytnych uważany za pierwszą wśród sztuk, odtwarzała bowiem proporcje i prawa natury. Staff podejmując tę refleksję wskazuje, że mistrzem-rzeźbiarzem jest przyroda. Wysokie drzewa są przecież „w brązie zachodu kute wieczornym promieniem”. Natura jest w wierszu przywołana nie tylko jako przejaw najwyższego piękna, ale także jako jej twórczyni, jako natura tworząca. Piękno wysokich drzew zyskuje nie tylko walor rzeźbiarski, ale i malarski. Przez wprowadzenie słowa „brąz” metafora zwraca uwagę na plastyczny i kolorystyczny charakter przedstawionych drzew. Monumentalny rzeźbiarski charakter rozwija i dalszy ciąg strofy, w której mowa o „konarów sklepieniu” odbitym w wodzie. Dzięki temu zaczyna się postrzegać obraz wysokich drzew jako kolumnadę, nad którą rozciąga się sklepienie. To świątynia natury! Drzewa „kute w brązie zachodu” , a więc brązowomiedziane mienią się w zachodzącym słońcu, a ponieważ stoją nad wodą i ona zyskała głębię i malarskość dzięki nim, bo oto „pawich barw blaskiem rozlewa”.

Mało tego następna strofa nawiązuje także do muzyki. Synestezja pozwala nie tylko widzieć, ale także czuć i słyszeć przedstawiony obraz. Koloryt wody zostaje w metaforze zestawiony z zapachami i wrażeniami akustycznymi: „Z a p a c h wody z i e l o n y w cieniu, z ł o t y w słońcu W bezwietrzu sennym ledwo miesza się, kołysze. Natomiast cisza – doznanie słuchowe opisywanej pory przed zmierzchem zostają metaforycznie zestawione z wrażeniami wzrokowymi (kolor, ruch): „Gdy z łąk koniki polne w sierpniowym gorącu Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę” Trzykrotne wprowadzenie synestezji pozwala nie tylko zobaczyć, ale usłyszeć i odczuć niezwykłość opisywanej chwili. Jednak wraz z nadchodzącą nocą niknie malarska uroda świata. Milkną także głosy natury. Pojawia się wers mówiący o doznaniach pozazmysłowych: „Z wolna wszystko umilka, zapada w krąg głusza I zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa, Z k t ó r y c h w i d m a m i r o ś n i e w y z w o l o n a d u s z a.... O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa!”

Mrok nadchodzącego wieczoru podkreślony został osobliwym słownictwem: „głusza”, „widmo”. Stosowano je w tekstach młodopolskich dla podkreślenia tajemniczości i nastrojowości. Dzięki tej jednej frazie utwór staje się nie tylko malowniczym opisem drzew nad wodą, ale nabiera charakteru symbolicznego. Drzewa i eksponowany pejzaż nie są skonkretyzowane, poeta używa ogólnych określeń. Wiadomo tylko, że drzewa są wysokie, więc w sposób symboliczny kierują ku sprawom wzniosłym, podobną rolę spełnia pogłębiona woda. Tak pomyślany pejzaż kieruje ku refleksji, która mówi o twórczej dla osobowości człowieka więzi z przyrodą: „ O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa, [...] Z których widmami rośnie wyzwolona dusza...”

Piękno natury oddziałuje twórczo na duszę człowieka, pomnaża jego bogactwo duchowe, wyzwala, zapewnia poczucie wolności. A to wartości bezsprzeczne we wszystkich systemach etycznych. Wysokie drzewa były przecież wyróżnikiem raju. Pisze o tym m.in. Milton w „Raju utraconym”. W symbolice dawnych kultur drzewo było znakiem życia, dość wspomnieć święte gaje otoczone kultem. W chrześcijaństwie – symbolem wiadomości dobrego i złego, w hinduizmie – kontemplacja drzew i przyrody prowadziła do wyzwolenia się od spraw codziennych, do zaznania spokoju. Staff, wskazując na twórcze oddziaływanie natury na człowieka, przeciwstawia się też uwielbieniu dla cywilizacji miejskiej manifestowanym przez futurystów i awangardę. To przecież w tej epoce tworzył a jego dorobek literacki tak odbiegał od współczesnych mu trendów. Pochwała „wysokich drzew” odsłaniająca malownicze krajobrazy i osadzona w tradycji myśli ludzkiej, jest właściwie bardzo prosta i każdy maże doczytać się w niej czegoś innego.
Opublikowano dnia: 12 lutego, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Komentarz Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.