"Chcemy sobie być
radzi" (Pieśń IX, ks.1)
- rozpoczyna się
zaproszeniem do wspólnej, wesołej zabawy przy
muzyce i dobrym
winie, ponieważ nie wiadomo, co nas jutro czeka. Wkrótce
jednak nachodzą poetę refleksje - trzeba
zachować spokój i
wewnętrzną równowagę, właśnie dlatego, że nie możemy
przewidzieć przyszłości, ani przeniknąć
rozumem zmienności
losu. Poeta powraca do myśli zawartej w poprzednim utworze - trzeba
wszystko przyjmować spokojnie i ze stoickim
umiarem. W tym celu
Kochanowski przedstawia obraz burzy, w trakcie której nie
powinno się poddawać rozpaczy czy też modlić się o ratunek.
Zarówno tam na morzu, jak i w życiu, nawet w czasie burz czy
nieszczęść należy zachować spokój, ów osławiony
"złoty środek". Tak czy inaczej losy ludzkie są
nieznane, więc nie warto nad nimi rozpaczać:
"Wszystko się dziwnie plecie
Na tym tu biednym świecie
A
kto by chciał rozumem wszystkiego dochodzić,
I
zginie, a nie będzie umiał w to ugodzić".