Maria Konopnicka „Wstań, o
dziecię"
Utwór Marii Konopnickiej ma charakter dydaktyczny. To liryka inwokacyjna, bezpośrednia („dziecię moje"). Adresatem wiersza jest dziecko, do którego podmiot liryczny zwraca
się przez liczne apostrofy : „Wstań, o dziecię!", „Ucz się, drogie dziecię moje/nosić wcześnie twarde zbroje/Jak dawni rycerze!", "Uchyl czoła,
synu miły..." „Szanuj, drogie dziecię moje...", „Szanuj, synu, przyszłego
człowieka!". W „ja" liryczne wcielił się rodzic, który udziela dziecku wskazówek, jak żyć, by wyróść na uczciwego i dzielnego człowieka.
Przed nami kolejne obrazy poetyckie. W pierwszym z nich osoba mówiąca w wierszu zachęca w dziecko, by wybrało się na pole i obserwowało ciężką pracę chłopów. Poprzez zgrabną metaforę połączoną z porównaniem „Kłosy brzęczą żytnim chlebem, /jako struny szklane" uświadamia dziecku wartość zboża, z którego mąki będzie chleb i kolejną przenośnię „Może serce twe zrozumie/Jakie to tam rosy świecą" uświadamia adresatowi, że ten znojny trud często okupiony jest łzami, praca na roli od świtu do zachodu słońca to ogromny wysiłek a w zamian zarobek marny i życie w niedostatku. Należy więc współczuć doli chłopów i szanować ich pracę.
Kolejny obraz odwołuje się do tradycji rycerskich. Podmiot-rodzic pragnie, aby jego syn odznaczał się hartem ducha, aby mężnie znosił przeciwności losu, aby w swym postępowaniu kierował się silną wolą i postępował zgodnie ze swym sumieniem. Jak zauważyła Maria Nagajowa metafora „zbroja ducha" powoduje wprowadzenie takich wyrazów, jak: „rycerze", „żelazo", „stal", „hełmy", „pancerze" , „strzały", „tarcza złota", „oręż". Spełnia także funkcję kompozycyjną, gdyż znaczenie przez nią wprowadzone wpływa na tok metaforyczny wypowiedzi.
Następna strofa przynosi dalszy obraz poetycki. Dotyczy on pracy prostych ludzi: kowala(„kiedy widzisz skrę, co pryska znad kowadła i ogniska"), murarza („Gdy dłoń widzisz z kielnią..."), robotnika („dłoń(...)z młotem"), którzy w pocie czoła zarabiają na utrzymanie. I tu znowu następuje apel, skierowany do dziecka:
„Uchyl czoła, synu miły
Przed tym, co się krwawo znoi;
Lud i praca to są siły,
A świat cały nimi stoi." (metafora)
Należy szanować prostych ludzi i ich pracę, bo wszyscy pośrednio korzystają z ich wysiłku, bez „krwawego znoju" ludu świat dawno zginąłby. Przecież to oni utrzymują, kosztem własnego skromnego bytowania, bogate warstwy społeczeństwa.
Ostatnia zwrotka stanowi podsumowanie dotychczasowych rozważań. Podmiot poprzez szereg zdań eliptycznych zwraca uwagę, że dziecko powinno uczyć się szanować każdy najdrobniejszy przejaw życia, żeby w przyszłości wyróść na uczciwego, prawego człowieka godnego szacunku:
„ Szanuj, drogie dziecię moje,
W małym ziarnku - przyszłe plony,
W małej kropli - pyszne zdroje,
W szelągu - miliony,
W każdej myśli - zaród czynu,
Życie - w chwilce, co ucieka,
A sam w sobie - szanuj, synu,
Przyszłego człowieka!"
Forma wiersza kunsztowna i przemyślana. Utwór składa się z czterech strof o różnej długości. Pierwsza i trzecia to dziesięciowersowe zwrotki, druga posiada 12 wersów, a czwarta 8. Wersy są na ogół ośmiozgłoskowe, za wyjątkiem kończących strofy, podkreślających puenty – sześciozgłoskowych.
Wiersz sylabotoniczny - charakteryzuje się: stałą liczbą sylab w wersach, jednakową liczbą sylab akcentowanych w wersie i ich stałym umiejscowieniem. Jest on wobec tego bardziej zrytmizowany niż wiersz sylabiczny.