Potocki Wacław „Czuj, stary
pies szczeka”
Stary pies – gospodarzu, czuj o sobie!- szczeka;
Dosypiasz-li, szkoda cię, ba, zginienie czeka:
Podkopują złodzieje, zbójcy na przemiany
Do komór, domu twego rozbierają ściany.
Porwi się, biały orle! Radź o sobie , Lachu!
Cnotę w przód, męstwo za nią postaw na szyldwachu.
Domowi, co gorsza, żeby cicho kradli,
Złodzieje i postronni zbójcy cię opadli.
Trudno ustrzec domowych, snadniej ich odprawić,
Gwałtownikom odważnie żelazem
się stawić.
Jużeś pozbył pieniędzy, stróżów pogotowiu,
Nie mając im, czym odpłacić, przynajmniej o zdrowiu
I o swej czujności, która-ć była chlubą,
Pierwej nim pierze z ciebie do końca oskubą.
Chłopskiej przed laty kradzież natury przywarą,
Dlatego im szubienicę naznaczono karą,
Żeby widząc drugich swym straszyli widokiem,
Jako źle do komory cudzej chodzić mrokiem.
Panowie, urzędnicy, dla dobrego mienia,
Gorzej chłopów jęli się gryźć tego rzemienia,
Z pijawkami krwie, którą na ciężkie podatki
Kmiotek da, wysysając bezbożnie ostatki.
Chłop z głodu, ci na zbytki; chłop wisi za wołu,
Tym jeszcze kradzież płacą i grają do stołu,
Wynoszą ich, dziękując za chwalebne czyny.
Aż czart, choć nie kat, zepchnie do grobu z drabiny,
Skąd urwawszy, tysiąc lat wolałby tu kruki
Na szubieńcy, niż tam dzień paść piekielne suki.
Nie mają-li przy sobie obwencyjej sporéj,
Za psa urzędy, za psa największe honory.
Nie miele młynarz mąki ani żyta na kosz
Nasypie, póki miarki nie weźmie. O, jakoż
Nikt Rzeczypospolitej usługi nie tyka,
Nikt województwa, póki miarki nie wytyka!
Kiedy-ć by jeszcze miarkę wprzód brali, niż zmielą,
Ale się na większą z nim połowicę dzielą.
Odpuśćcie, że i na was, patrząc jak przez szpary,
Pies, ojcowie duchowni, musi szczekać stary;
Przeszło mu lat siedmdziesiąt, zjadł zęby, osiwiał,
Nie żeby się stanowi świętemu sprzeciwiał.
I wyście młynarzami; niech nikt nie powtarza:
„Sami niosą mu ludzie, żeby kradł młynarza”.
A cóż wam po pieniądzach, co po wsiach tak siłu?
Nie tylko przed się, patrzcie, co się dzieje z tyłu:
Niszcząc ubogich ludzi, i szlachtę, i chłopy,
Wkrótce wam rzeka, wkrótce wyschną wam przykopy,
Że, coście miarką, weźmie to poganin worem,
Młyn spadnie. Tenże waszym ma być sukcesorem?(...)
Już kat gotowy czeka; gdy czas minie krótki,
Każdy nagrodę swojej odniesie robótki.
Darmo
szczeka stary pies, to będzie miał zyskiem,
Że mu się wręcz abo też dostanie pociskiem.
Śpią wszyscy na obiedwie uszy jako w lesie,
Nikt nie wyńdzie, nie wyjźry; pies szczeka, wiatr niesie.
Darmo skomlą szczenięta po sejmikach młodsze,
Spowszednie to i w uszu gospodarskich zwiotsze.
Fraszka
Czuj! Stary pies szczeka stanowi ilustrację sytuacji w kraju. A jest ona tragiczna! Podmiot liryczny zwraca się do szlachty, ostrzega ją przed dramatycznymi skutkami anarchii, egoizmu, okrucieństwa w stosunku do poddanych, życia nad stan, lekkomyślności, pieniactwa, braku dbałości o bezpieczeństwo kraju. „Stary pies” szczeka, chcąc obudzić śpiących, gdyż grozi im nieszczęście. Oto złodzieje i zdrajcy dobierają się do domu rodzinnego, często są to „złodzieje domowi”, dobrze znani, przed którymi najtrudniej się zabezpieczyć:
Domowi, co rzecz gorsza, żeby cicho kradli,
Złodzieje i postronni zbójcy cię opadli – czytamy we fraszce.
Osoba mówiąca w wierszu po kolei wymienia wszystkie winy szlachty i magnatów, które doprowadziły do obecnego stanu. Zmarnowali pieniądze, dzięki którym mogli utrzymać zaciężne wojsko. Dla przestrogi i nastraszenia innych wieszali chłopów za kradzież, chociaż sami okradają kmieciów wysysając bezbożne ostatki . W końcu szatan zepchnie szlachtę i magnatów na okropne męki do piekła.
Kolejny obraz to barwne zestawienie młynarza z panami. Młynarz, zanim zmiele żyto, bierze miarkę, a panowie żadnej niczego nie dadzą Rzeczypospolitej, zanim- jak młynarz-nie otrzymają sporej miarki. Takie postępowanie ojczyznę zrujnuje.
Pies szczeka również na duchownych, którzy niszczą ubogich ludzi . W końcu jednak zabraknie bogactw. To, co duchowni brali miarką, poganin zabierze wozem. Kat już gotowy do egzekucji. Na próżno szczeka stary pies. Jego głos tylko wiatr niesie, nikt nie chce go wysłuchać.
Groźny i ponury jest obraz Rzeczypospolitej, którą odpowiedzialni za jej los obywatele – szlachta, magnaci, duchowieństwo spychają w przepaść. Daremnie usiłuje „ja” liryczne wstrząsnąć sumieniami Spowszednie to i w uszu gospodarskich zwiotsze.
Fraszka
Czuj! Stary pies szczeka są wyrazem głębokiej troski o los narodu i ojczyzny. Obraz tragicznego końca kraju, szarpanego przez jego obywateli będących u władzy, jest prawie kasandrycznym ostrzeżeniem.
Więcej recenzji na temat Czuj, stary pies szczeka