Występują tu elementy katastroficzne.
Podmiot liryczny
mówi o zagładzie, o własnej śmierci. Każdy z nas jest skazany na zagładę, a podmiot liryczny utożsamia
się z całą ludzkością. Pojawia
się element wojny, podmiot mówi, że
będzie strzelał do
siebie (nawiązanie do I wojny światowej, podczas której Polacy, będący pod
różnymi zaborami, strzelali do siebie). Autor mówi, iż głowa siwieje i świeci do żydowskich rabinów, do świeczników siedmioramiennych. Następuje pogrom żydów, piece krematoryjne. Ludzie stają się głodni krwi - to te wielkie Niemcy. Motyw ryku
głodnych ludów, stanowić ma ryk, który doprowadzi świat do zagłady. Zbliża się wieczór tegoż
świata - zbliża się koniec świata, nieuchronna katastrofa. Będzie istna rzeź - zginą żołnierze, przestępcy, dzieci, kobiety, cywile. Ludzie nie
będą już sobie braćmi, będą strzelać, umierać. Ten
świat stworzony przez naszą cywilizację jest skazany na zagładę. Zagłada będzie dotyczyła
wszystkich i oracza, jak i jurysty - prawnika. Złowieszcze są w tym wierszu nawet świergoczące jaskółki.
Opublikowano dnia:
lutego 20, 2006
Więcej recenzji na temat Żal