Balladyna (1)

autor : Aave3    

Autor : Juliusz Słowacki
  • Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?
  • Pisz i zarabiaj

Streszczenia i krótkie recenzje

.

   Młody i szlachetny książę Kirkor pewnego dnia udał się do Pustelnika po poradę w sprawie planowanego ożenku. Świątobliwy starzec odradził panu małżeństwo z księżniczką, zachwalając mu równocześnie wierność, szczerość i prostoduszność żony wybranej spośród ludu. Według niego, byłoby najlepiej zdać się na los i ożenić się z kobietą z domu wskazanego przez np.... jaskółki. Ujęty szlachetnością, dobrocią i życzliwością Kirkora, w którym znajdował wdzięcznego słuchacza, Pustelnik odsłonił młodzieńcowi mroczną tajemnicę swego życia.
Był on niegdyś królem Popielem II, dobrym władcą i szczęśliwym człowiekiem. Pewnej nocy został napadnięty przez swego brata, stracił rodzinę (troje maleńkich dzieci) i władzę. Sam ledwo uszedł z życiem, uniósł też cudowną koronę Lecha, pobłogosławioną niegdyś przez Dzieciątko Jezus (dzięki temu błogosławieństwu korona zapewniała szczęście i dobrobyt poddanym). Brat przejął władzę, tron objął jako król Popiel IV, ale koronował się fałszywym insygnium, co oznaczało koniec dobrobytu w kraju. Poznawszy tę prawdę, Kirkor postanowił obalić uzurpatora rządzącego krwawo i okrutnie i przywrócić tron prawowitemu władcy. Najpierw jednak chciał założyć własną rodzinę i za radą Pustelnika ruszył w kraj.


    Swoje życie osobiste układała też boginka leśna, władczyni okolicznych lasów i pani jeziora Gopła - Goplana. Zimą pod lód jej królestwa wpadł pewien młody człowiek, którego nimfa wyniosła na brzeg jeziora. Goplana zakochała się w nim bez pamięci, dopiero jednak z wiosną mogła wyjść z Gopła i zacząć starania o uczucia ukochanego. Grabiec, którego wybrała na swego oblubieńca, był synem organisty, pijakiem, wiejskim podrywaczem. Był człowiekiem prostackim i grubiańskim, więc preferował dziewczyny hoże, postawne, zdrowe i rumiane. Delikatna, cudna, wiotka i zwiewna nimfa była zupełnie nie w jego typie, o czym bezceremonialnie i rubasznie jej komunikował. Zakochana boginka, ślepa na niedopasowanie własnego charakteru z osobowością ukochanego, głucha na głos zdrowego rozsądku, nie była jednak ślepa na aktualne romanse Grabca. Tym bardziej, że wieśniak długo namawiany pocałował nimfę, co dla niej oznaczało wieczyste śluby.



Wróżka postanowiła uniemożliwić ukochanemu wieczorną schadzkę z Balladyną - czarnowłosą córką ubogiej Wdowy z chaty pod lasem. Goplana nakazała załatwić tę nieprzyjemną dla niej sprawę swoim służkom- leśnym duszkom: Chochlikowi i Skierce. Cały wieczór Chochlik pod postacią psa wodził Grabca po manowcach, lasach, łąkach i trzęsawiskach, ale nie wyprowadził w pole kutego na cztery nogi chłopa i do randki z Balladyną doszło.



    Nazajutrz Goplana rozczarowana niepowodzeniem Chochlika postanowiła działać radykalnie. Duszka ukarała żabim skrzekiem a Grabca zamieniła w wierzbę płaczącą. Skierce zaś nakazała popsuć koło w powozie księcia Kirkora właśnie poszukującego żony wśród poddanek. Wszystko po to, by ten zatrzymać się musiał u Wdowy i zakochał się w jej córce. Niestety, polecenie okazało się dla duszka mato precyzyjne. Wdowa miała przecież dwie córki, a Skierka nieświadom intencji i celów Goplany, nie wiedział, którą z nich ma wyeliminować z zasięgu rażenia wdzięków Grabca. Więc na wszelki wypadek rozkochał Kirkora w obu pannach.



    Obie córki Wdowy warte były miłości, rzucały na kolana urodą, tym wyrazistszą, że skontrastowaną. Starsza, Balladyna, dla bladości lic zwana także Bladyną, była posągową, dostojną, ciemnooką i czarnobrewą brunetką; młodsza, Alina słodką, filigranową niebieskooką, anielską blondynką.Oszołomiony miłosnym czarem rzuconym przez Skierkę Kirkor postanowił, że bez żony z domu Wdowy nie wyjedzie, a że wybrać jednej nie potrafił, zdał się na los. Książę zażądał od dziewczyn dowodu miłości i oddania... czyli dzbanka pełnego leśnych malin. Żoną władcy zostać miała ta z dziewczyn, która szybciej zbierze dzbanek malin. Szybsza i pracowitsza okazała się Alina, ale Balladyna opętana wizją władzy zabita siostrę nożem i zabrała owoce. Matce i księciu wyjaśniła, że Alina odeszła z domu z kochankiem. Tak więc rywalizacja została rozstrzygnięta, żoną Kirkora została Balladyna. Książę dopełniwszy obrządku ślubnego pospieszył spełniać daną Pustelnikowi obietnicę. Osadził małżonkę na zamku pod opieką straży dowodzonej przez Fon Kostryna, a sam ruszył z wojskami na Gniezno, by odzyskać tron dla Popiela III i korony Lecha.


    Balladyna jako księżna natychmiast wyparta się swego wieśniaczego pochodzenia, spaliła swoją chatę, matkę zamknęła w ukryciu, nie ugościła w zamku żadnego z przybyłych krewnych czy przyjaciół. Wymyśliła sobie nawet fikcyjny życiorys, by ukryć swoje nędzne pochodzenie i zatrzeć tropy zbrodni w malinach. Jednego śladu zetrzeć się wszak nie dato— czerwonej plamy na czole, krwawego piętna kainowego, znamienia siostrobójczyni. Balladyna zakrywała plamę czarna przepaską, lecz bała się zdemaskowania, udała się więc po radę do Pustelnika. Starzec domyślił się pochodzenia piętna i przeklął morderczynię, zapowiadając koszmary, zwidy, nieustanny strach i karę wymierzoną przez Boga. Po odejściu zbrodniarki Pustelnik poszedł do płonącego Gniezna zorientować się w sytuacji. Gród został zdobyty przez Kirkora, Popiel IV został wypędzony, ale zwycięski książę nie chciał przyjąć władzy królewskiej. Zapowiedział, że prawowity władca Lechitów zjawi się w koronie Lecha.
Opublikowano dnia: czerwca 04, 2008
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5
Dodaj komentarz Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
Pisz izarabiaj

.