• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Książki>Dramaty>Zdążyć przed Panem Bogiem

.

Zdążyć przed Panem Bogiem

autor : MASTERR     

Autor : Hanna Krall
Powered by Profi-Lingua
Utwór Zdążyć przed Panem Bogiem to niezwykły zapis rozmów Hanny Krall z doktorem Markiem Edelmanem, jedynym
ocalałym członkiem sztabu powstania w warszawskim getcie. Lakoniczność tej wstrząsającej relacji, rzeczowość i unikanie wszelkiego patosu złożyły się na szczególny, wyjątkowy klimat oraz nieodparty autentyzm przeprowadzanych rozmów. Nie ma w nich miejsca na wypełnioną patosem legendę, na jakąkolwiek przesadę czy zakłamanie, na żadne przeinaczenie historii. Zamiast okolicznościowych wspomnień Hanna Krall woli oszczędność słów i takt w swych ocenach, zdając się wyłącznie na wymowę faktów.

Autorka przywiązuje wagę do drobnych wydarzeń, epizodów z życia getta i toczącej się tam walki. Łącząc je ze sobą, zestawiając i dodając osiąga efekt swoistego zwielokrotnienia, zagęszczenia. Największa zaletą książki jest ukazana przez pisarkę niezwykła osobowość głównego bohatera. Jego opowieść, niemająca na celu upiększania przeszłości czy wyolbrzymiania własnych zasług, pełna skromności i godności, wywiera wielkie wrażenie na każdym odbiorcy, jest trudnym do przeceniania świadectwem beznadziejnie nierównej i niemal z góry skazanej na porażkę walki. Edelman wysoko ceni heroizm śmierci wielu bezimiennych bohaterów, których pochłonęły krematoria. To jest straszna rzecz, kiedy się idzie tak spokojnie na śmierć. To jest znacznie trudniejsze od strzelania.
Bohater powstania w getcie żyje z kompleksem ocalonego z piekła zagłady, świadka śmierci wielu tysięcy jego rodaków. Skoro zginęli inni, pyta, z jakiego powodu ja ocalałem? Czy jest taka miara, według której można rozstrzygnąć, kto ma prawo żyć, pyta Edelman. Autorka stara się łagodzić te niepokoje bohatera drugim wątkiem opowieści. Następnym, być może, iż nawet ważniejszym i bardziej użytecznym dla społeczeństwa. Wątkiem dotyczącym Marka Edelmana, lekarza. Kiedy dobrze zna się śmierć, powiada Edelman, ma się większą odpowiedzialność za życie.
Byłem bezwzględny, mówi o sobie Edelman. Pracując, jako goniec w szpitalu miał za zadanie selekcjonować ludzi idących do transportu, wyprowadzać chorych. Edelman, musiał wybierać, kogo chciał ocalić. Jednak, po mimo wszechogarniającej apatii, znudzenia, może nawet częściowego pogodzenia się z wydawałoby się „nieuchronnym” losem, ludzie, znajdujący się w getcie potrafili zdobyć się na okazywanie pewnych zwykłych, ale i pięknych zarazem uczuć. Umieli działać, starać się, pracować nad jakimś „możliwym” rozwiązaniem. Działanie było jedyną szansą przetrwania. Bierność oznaczała pewną śmierć. Przede wszystkim jednak nie zapomnieli jak kochać drugą osobę. Garnęli się do siebie, jak nigdy przedtem. Potrzebowali kogoś, kto mógłby dodać im otuchy w tym trudnym momencie.
Osoby, potrafiącej zrozumieć, czy pocieszyć. Wiedzieli, jakim niezwykłym skarbem jest posiadanie kogoś, kto gotów jest zasłonić twój brzuch własną ręką. Tragedia, której Edelman był świadkiem, bestialstwo i okrucieństwo przepełniające getto (np. zbiorowy gwałt Ukraińców na młodej dziewczynie), niegodziwość, próba ośmieszenia i upodlenia ludzi (dawanie gminie tzw. „numerków życia”) spowodowały, że ostatni przywódca powstania musiał po wojnie „ochłonąć”. Pozbyć się tego piętna, tych okropnych wspomnień. Czegoś mu brakowało. Na coś wciąż czekał. (...)wciąż mi się zdawało, że jeszcze coś muszę zrobić, gdzieś iść, że ktoś na mnie czeka i trzeba go ratować (...) Ostatecznie podjął studia medyczne. Uświadomił sobie, że jedynie wykonując zawód lekarza może pomagać ludziom.
Może „zmyć” z siebie część „tamtych, wojennych” wspomnień. Znaleźć spokój i ukojenie. Kluczową postacią, stanowiącą punkt wyjścia do rozważań na temat wspomnień, wiary, motywacji i zachęty do pomocy innym ludziom jest osoba Profesora. Prekursora nowatorskich metod operacji kardiologicznych. W jego osobie autorka reportażu ukazała realnego, współczesnego jej człowieka, wybitnego i cenionego lekarza, którego podziwiał m.in.: Marek Edelman. Centralnym problem związanym z postacią Jana Molla jest etyka medyczna, a dokładniej, ryzyko decyzji o zastosowaniu, nie testowanej jeszcze, eksperymentalnej, i niezwykle nowatorskiej metody operacji na tzw. „otwartym sercu”.
Oczywiste było, iż pacjenci, którzy nie zostaną poddani tej operacji, w krótkim czasie najprawdopodobniej umrą. Mogło się również zdarzyć i tak, iż umrą oni na stole chirurgicznym, a na lekarza, podejmującego się próby ratowania życia spadnie cała wina za spowodowanie śmierci. Dopiero po długich wahaniach oraz intensywnych namowach m.in.: właśnie Marka Edelmana (szkic wykonany przez młodego adepta, obrazujący schemat cyrkulacji krwi w sercu), profesor zdecydował się ostatecznie na ten ekstremalnie ryzykowny eksperyment. Z pozoru wątek profesora ma niewiele wspólnego z Edelmanem powstańcem. Jednak istnieje pewna klamra spajająca obydwa motywy w logiczną całość. Praca lekarza chirurga to także nieustanny wyścig z Panem Bogiem. Edelman i Profesor walczyli o każde ludzkie życie.
Pan Bóg już chcę zgasić świeczkę, a ja muszę szybko osłonić płomień, wykorzystując jego chwilową nieuwagę. Niech się pali choć trochę dłużej niż On by chciał. Edelman widzi potrzebę ratowania chorych na serce pacjentów, także tych w stanie krytycznym. Gdy nie potrafi ich utrzymać przy życiu, stara się zapewnić im spokój, ulżyć ich cierpieniom. Edelman ofiaruję im możliwość „godnej, ludzkiej śmierci”.
 „Żeby nie wiedzieli, nie cierpieli, nie bali się (...)” Doskonale zdaje sobie sprawę, że uratowanie jednego człowieka ma nikłe znaczenie wobec setek tysięcy wymordowanych w getcie czy co dzień umierających. Jednak, jak sam przyznaję w końcowych słowach utworu, każde życie stanowi dla każdego całe sto procent, więc może ma to jakiś sens. 
Opublikowano dnia: czerwca 14, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Zdążyć przed Panem Bogiem

Showing 7 out of 7   Dodaj komentarz
  1. 0 Zagłosuj 20 sierpnia 2007
    1

    Smarfetka

    streszczenie "zdazyc przed...."

    Przypadkiem wcisnelam ocene "1". Oceniam na "4". Ladny jezyk, poprawny, ale interpunkcja mocno kulawa. Troche przydlugie zdania. Ogolnie ciekawe.

  2. 22 Zagłosuj 21 sierpnia 2007
    2

    Roman

    Ekstra

    Mnie to streszczenie bardzo się podoba. bez wahania daję "5".

  3. 0 Zagłosuj 19 września 2007
    3

    Madzia

    mam pytanie

    Czy dużo na tym zarabiasz?

  4. 22 Zagłosuj 11 lutego 2008
    4

    Grześ87

    Super

    Świetny język, ciekawy sposób narracji, dobra składnia i niezła frazelogia. Polecem Wszystkim :)

  5. 0 Zagłosuj 30 marca 2008
    5

    Twoja stara

    twoja stara

    gowno wchuj moja stara pisze lepsze

  6. 24 Zagłosuj 7 kwietnia 2008
    6

    Men88

    Bardzo dobra praca :P

    Mnie się bardzo podoba, a jak ktoś sam piszę lepiej to po co korzysta z serwisu :) doskonała :p Chociaż kretynów krytykujących prawdziwe arcydzieła pewnie nigdy nie zabraknie...no cóź

  7. 22 Zagłosuj 14 grudnia 2008
    7

    MASTERR

    MASTER R :)

    http://lukaszrosiak.pl.tl

Bookmark & share this post

.