Mam kilka konkretów z tej księgi.Dotyczą magicznego działania ziół. Anielski korzeń,czyli arcydzięgiel .Wyrabiano z niego sławny w średniowieczu teriak /balsam/,który leczył wszelkie owrzodzenia,a żucie .korzenia ma stanowić gwarancję długowieczności.Słynny w xvi wieku Syreniusz pisał; „z przypadku jakiego nieszczęścia frasującym się i bardzo troskliwym korzeń zbierany przed wschodem Lwa niebieskiego i zaraz na szyję zawieszony frasunek odpędza i serce wesołym czyni.”
Bez czarny; jedna z najstarszych roślin leczniczych.Można znaleźć jej skupiska w ruinach dawnych zamków rycerskich,ponieważ uważano wtedy,że
chroni konie przed chorobami,a ludzi przed piorunami.Wiele starożytnych ludów używało
go do praktyk magicznych.Nie wolno go było kaleczyć.gdy usychał,była to zła wróżba.Kwiaty bzu mają też dzialanie przeciwbólowe.
Macierzanka /macierzyduszka/ .Wiąże się z
nią legenda,która mówi,że w ziele to zostala zamieniona matka po śmierci dziecka.Dawniej wierzono,że roślina ta odstrasza węże i skorpiony.Balsamowano nią zwłoki.Chroni przed złymi czarami.Służyła do wróżb miłosnych.
Więcej recenzji na temat Księga magii i czarodziejstwa,17 wiek