„Ciało obce” Rafała A. Ziemkiewicza to powieść-monolog głównego bohatera zdążającego pociągiem pośpiesznym z Warszawy „do
Suwałk, od stacji Białystok jako osobowy” na miejsce swego samobójstwa.
Nasz główny bohater to mężczyzna około czterdziestki, rozwodnik po siedemnastu latach małżeństwa z niejaką Magdą, która stała
się przekleństwem jego życia i jednym z powodów jego rozgoryczenia. A główny bohater nazywa się… nie wiem jak. Pisząc tę recenzję, uświadomiłem sobie, że po przeczytaniu ponad 200 stron wciągającego monologu samobójcy, nie wiem, jak się nazywa. Być może to moje przeoczenie, albo po prostu mężczyzna się nie przedstawił. Ale nie jego nazwisko, które odziedziczył po osnutym sławą ojcu, jest istotne, ale
historia życia bohatera, którą on sam opowiada czytelnikowi w czasie podróży na miejsce swej śmierci. A historia ta to skrupulatny rozrachunek zawiedzionego życiem mężczyzny, który przypomina sobie najdrobniejsze szczegóły z przeszłości. To historia nieszczęśliwego małżeństwa; sporów i kłótni z nieznośną teściową; kilkuletniej zdrady ukrywanej w tajemnicy i rodzącej wyrzuty sumienia, które doprowadziły do rozwodu; podbojów erotycznych samotnego mężczyzny (opisy wybitnie dosadne i pikantne!); afer politycznych i szachrajstw III RP i PRL-u; niekończących się wysiłków w trwaniu pod brzemieniem znanego nazwiska ojca. Ta historia to życie. Potencjalnie i twoje, i moje. To spowiedź samobójcy, który szuka usprawiedliwienia przed Bogiem, jednocześnie plącząc się w pozacieranych zwojach pamięci…
Książka Ziemkiewicza to spowiedź skruszonego mężczyzny, który wspomina historię swojego ciała, patrząc na nie z dystansu, raz z podziwem, raz z odrazą, nie wierząc, że to c i a ł o o b c e należało niegdyś do niego. To ujmująca opowieść wraku człowieka, zniszczonego przez życie, po burzliwych przejściach z kobietami, u których szukał fizycznego zaspokojenia – pustki pozostałej po małżeństwie wyzutym z czułości. W końcu też to rozmowa z Bogiem, przed którym mężczyzna tłumaczy się i szuka aprobaty swojego postępowania. To tragedia Polaka we współczesnej Polsce, spętanej sztywnymi ramami rygorów, nakazów i zakazów moralnych. To próba ucieczki od bezsensu powszedniego życia, zakończona, niestety, porażką. To potencjalna historia każdego z nas. Polaka. Współczesnego Polaka. I chyba dlatego warto się z nią zapoznać…