Książka o banalnym tytule, przekazująca w niebanalny sposób od wieków zgłębiane zjawisko
miłości.
Leo Gursky, Żyd urodzony
w małym miasteczku w Polsce, żyje wspomnieniami z dzieciństwa i swoją młodzieńczą miłością. Poznajemy Leo w wieku starczym, zmagającego
się z trudami samotnego życia w Stanach zjednoczonych, do których wyemigrował tuż przed wybuchem wojny. Jedyne, co ciągle żywe w jego życiu, to wspomnienia o Almie. Powoli, wraz z głośnymi wspomnieniami Leo odkrywamy historię życia poznajemy największą tajemnicę: z szaleńczej
miłości powstała książka, o której wydaniu Leo nigdy się nie dowiedział, a która zupełnie odmieniła życie kilku ludzi.
Wędrówka najpierw rękopisu, a potem wydanego dzieła jest długa i przewrotna, niemniej jednak nikt nie przechodzi obok niej obojętnie i dla każdego stanowi ona odrębną historię.
Wszystkie te historie łączą się ze sobą, a ich losy autorka odkrywa niczym karty jeden po drugim, dbając o stałą nieprzewidywalność zdarzeń.
Losy osób, które zetknęły się z unikatową literaturą zostają ukazane w kilku narracjach.
Pierwszym, głównym narratorem jest sam Leo Gursky- autor zagadkowej powieści.
O powstaniu książki dowiadujemy się pozornie nie a propos, tłem wydarzeń są osobistę tragedie, których w życiu Gurskiego nie mało.
Kolejną barwna narrację przedstawia dorastająca Alma, której imię nadano na cześć bohaterki „Historii miłości” i która za wszelką cenę stara się dotrzeć do autora, oraz rozwiązać tajemnicę książki, chcąc rozwiązać w ten sposób tajemnicę własnego losu
Opis kolejnych wydarzeń należy do człowieka, który rękopis przeczytał, oddał go do wydania i został oficjalnie uznanym autorem książki. On również ma nam do opowiedzenia historię swojej miłości w tle.
I w końcu „Ptak”- brat Almy, żyjący w przekonaniu o byciu łamed wownikiem , który chcąc nie chcąc zostaje uwikłany w związek przyczynowo skutkowy ciągłego wypełniania misji Almy, prawdziwych wyzwań zgłębiania Historii miłości.
Nicole Krauss w swej powieści brawurowo prowadzi nas przez labirynt historii różnych miłości, z których każda mogłaby być naszą własną.