Strona główna Shvoong > Książki > Powieści > OSKAR I PANI RÓŻA

.

Rozwiąż zagadkę i wygraj $500!

OSKAR I PANI RÓŻA

Summary rating: 2 stars 474 Recenzja
Review by : KK
Wizyty : 16004  słów: 900   Opublikowano dnia: lipca 14, 2005
Kilka dobrych opinii krytyków literackich, znane wydawnictwo, przyciągająca uwagę okładka, reklamy w poczytnych czasopismach oraz portalach internetowych, sprzedaż 450 tysięcy egzemplarzy w samej Francji, rodzinnym państwie autora, nadanie utworowi miana „powiastki filozoficznej na miarę Małego Księcia”, szczypta demagogii na odwrocie książeczki i …

I mamy bestseller. Tylko, że to o niczym nie świadczy. Niestety, często książki, które zajmują pierwsze miejsca w zestawieniach nie są wiele warte. Dla przykładu cała twórczość Paula Coelho, Katarzyny Grocholi czy też powieści Małgorzaty Budzyńskiej. Dołącza do nich Eric-Emmanuel Schmitt ze swoim „Oskarem i panią Różą”. Wbrew reklamom nie jest to proza piękna, dowcipna, mądra i nie obfituje w życiowe prawdy. Nie zmienia naszego życia. Pomysł był ciekawy, ale niestety, całość spaliła na panewce i wcale nie jest genialna w swej prostocie…
Dziesięcioletni chłopiec przebywa w szpitalu, ponieważ zdiagnozowano u niego białaczkę. Ani chemioterapia, ani przeszczep szpiku nie przyniosły rezultatów. I wszystko staje się jasne: Oskarowi pozostało kilka dni życia, lekarze zrobili już wszystko, co mogli. Problem w tym, że rodzice nie potrafią porozmawiać o tym z synem, a on czuje, że wszystkich zawiódł. Z pomocą przychodzi doświadczona wolontariuszka, pani Róża. To ona potwierdza przypuszczenia chłopca, ona spędza z nim najwięcej czasu, ona rozmawia o świecie i życiu. Ponadto zachęca do pisania listów do Boga i zamieszczania w nich jednej prośby każdego dnia. Chłopiec zaczyna pisać, a książka Schmitta to właśnie zapis tej korespondencji. Nie czyta się jej jednak jak listów umierającego dziecka, lecz dorosłego, który chłopca udaje. Zmęczony pacjent próbuje wykorzystać pozostawiony mu czasu. Za namową pani Róży nie marnuje chwil na vanitatywne rozmyślania, lecz akceptuje cierpienie, stara się przeżyć całe życie w te kilka dni. Nietrudno też odczytać, że jest to również opowieść o dorosłych, o ich uprzedzeniach, strachu i niespełnieniu. Być może, mówiąc dosadniej, o niedojrzałości, braku pomysłów na życie…
A jednak, mimo wszystko, spotkał mnie wielki zawód. Skusiłam się poprzez porównanie książeczki do „Małego Księcia”, lecz jedyne cechy wspólne tych pozycji to objętość oraz francuskie pochodzenie obu autorów. Z pewnością imię wolontariuszki ma wymiar symboliczny i kojarzy nam się z różą Saint-Exuperego, ale nie zmienia to faktu, że „Oskar…” nie dorasta Złotowłosemu przybyszowi z asteroidu B 612 do pięt. Schmitt porusza ważną kwestię, a mianowicie cierpienie dziecka oraz brak umiejętności rozmowy pomiędzy tzw. bliskimi sobie ludźmi. Jednak książeczka jest banalna, pusta, nie wywołuje emocji jak inne dzieła poruszające kwestię cierpienia dzieci, chociażby „Malowany ptak” Kosińskiego, opowiadanie Nałkowskiej „Dorośli i dzieci w Oświęcimiu” czy też „Dzika kaczka” Ibsena. A Schmitt nie wzrusza, nie zachwyca głębią, nie stworzył nic nowego, nic odkrywczego! Co więcej „Mały Książę” obfitował w sentencje, które wypisywało się na osobną kartkę, natomiast w opisywanej przeze mnie książce nie znalazłam ani jednej dobrej maksymy. Owszem, jakieś się zdarzają, ale mamy wrażenie, że to wszystko już kiedyś było, gdzieś o tym czytaliśmy i to w zdecydowanie lepszej formie. Nie rozumiem sensu powstawania takich utworów, a tym bardziej ich reklamowania i polecania przez szanujących się krytyków, stacje radiowe czy czasopisma. Jest wiele ciekawszych utworów, o których nikt nie napisze. Być może dlatego, że są trudniejsze w odbiorze, a poza tym są w stanie same się obronić, jeśli tylko znajdziemy do nich dojście. W zasadzie wystarczy samemu pobuszować po dobrych księgarniach lub mieć pewne rozeznanie w literaturze i już nie jest to wcale trudne! Hmmm…. może nie tak znowu „wcale trudne”, w końcu sama się nadziałam na „Oskara….”. Ale warto przeczytać czasami coś słabego, aby docenić utwory dobre, które czytane od razu po sobie, ssiłą rzeczy troszkę tracą...
„Oskar…” nie zasługuje też na miano paraboli, gdyż przypominając sobie wspaniałe utwory Camusa, Kafki, Capka czy też Melvilla, książeczka napisana przez Schmitta maleje jeszcze bardziej! W dodatku mocno rozczarowuje zakończenie, które zostało niepotrzebnie dopowiedziane. Po co? Przecież wszystko było oczywiste od samego początku…
Za co więc są te dwa punkty? Jeden, złośliwie, za objętość, drugi natomiast za to, że jeszcze komuś chce się poruszać ważne tematy. W czasach, gdy ludzie dokonali trawestacji w słowach Herberta i żyją zgodnie z „nie bądź wierny. Idź.”, zapominając o tym, co naprawdę ważne, dobrze wiedzieć, że są jeszcze osoby, które będą się starały im o tym przypomnieć i poruszą istotne zagadnienia. A, że, czasami z miernym skutkiem to już odrębna kwestia…

Więcej recenzji na temat OSKAR I PANI RÓŻA
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5


Dodaj komentarz Całkowita liczba komentarzy do tego streszczenia: 21

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia OSKAR I PANI RÓŻA

Showing 21 out of 21   Dodaj komentarz
  1. Oskar i pani Róża

    Kamińska

    15 listopada 2005

    Nie jest to streszczenie, lecz recenzja. Jako recenzję oceniłabym ją wysoko, bo przejrzyście ukazuje punkt widzenia autorki (z którym się zresztą nie zgadzam - "Mały Książę" mnie mdli, Oskar jest i mądry, i zabawny jednocześnie). Jako streszczenie tekst nie sprawdza się, bo narzuca odbiór powieści.

  2. Oskar i pani Róża

    zoliana

    20 listopada 2005

    Zgadzam sie zupełnie z Kamińską.

  3. Oskar i pani Róża

    Kierus

    23 listopada 2005

    Jedyne co się zgadza to to, że książka nie ma nic wspólnego z małym księciem. Myślę że autorka powinna więcej miejsca poświęcić treści niż własnym ocenom.

  4. Oskar i pani Róża

    Lalak-Szawiel

    26 listopada 2005

    Oczekiwałam streszczenia. Wnioski chciałabym wyciągać sama.

  5. ...

    Mariposa

    10 grudnia 2005

    KK rozczarowala ksiazka, ktora opisala a mnie jej "streszczenie".... Nie dostrzegla geniuszu Oskara - trudno... Zdarza sie... Nigdy nie zapomne, jak sie meczylam w podstawowce z Malym Ksieciem. Oskara lyknelam w godzine i pamietam do dzis - choc juz minal rok :) I troche mi latwiej pracowac teraz z dziecmi w szpitalu. I bardzo sie ciesze, ze powstaja takie ksiazki. I to co stworzyla autorka to nie jest streszczenie!!!!

  6. cóż

    kwik

    2 stycznia 2006

    recenzja świetna (książka beznadziejna), ale to nie jest streszczenie

  7. OSKAR I PANI RóżA

    Bonim

    26 stycznia 2006

    po przeczytaniu tej książeczki z pewnością patrzę inaczej na świat! polecam film! warto!

  8. Oskar i pani Róża

    Kołodziejska

    27 lutego 2006

    Przeczytałam kilka miernych recenzji,po których miałam już dość wszystkiego,aż to nareszcie coś z sensem. Zgadzam się w pełni z opinią o książce,która pomimo reklamy jest taką sobie nieporuszającą historią,a z uwagi na temat mogła by być bestselerem.

  9. Ostar i pani Róża

    Kolo

    12 września 2006

    Sam krytyka to, niech autor tego streszczenia napisze lepsza ksiażke.

  10. opinia

    Olga

    17 września 2006

    wg mnie książka jest fantastyczna. uczy nas spoglądać na świat z innej, bardzij dojrzałej perspektywy. Sama dosc duzo szpitalnego zycia doświadczyłam i uważam, iz jeśli komuś sie nie spodobało to albo dlatego że jej nie zrozumiał albo poprostu nie wie czym jest prawdziwa, odbierająca nadzieję choroba. A "streszczenie" zamieszczone na tej stronie jest raczej marne.

  11. LOL

    Jankes

    17 października 2006

    LoL i need more informations i'dont understand xp

  12. LOOOOL

    lolx

    17 października 2006

    LOL i need more information i'dont understand xP

  13. ...

    Punk

    8 stycznia 2007

    Streszczenie jest po prostu żałosne.

  14. kometarz

    komar

    30 stycznia 2007

    fajna ksiorzka dobrze mi sie jom czyta

  15. Oskar i Pani Róża

    Jaaa

    21 maja 2007

    Hmmm... zgadzam sie z co niektórymi, to jest recenzja a nie streszczenie :/

  16. OSKAR I PANI RÓŻA

    BANASIAK

    6 listopada 2007

    KSIĄŻKA SUUUPERR STRESZCZENIE? TO NIE JEST STRESZCZENIE. RECENZJA SKANDALICZNA

  17. Oskar i pani Róża

    Sylusia

    5 stycznia 2008

    to nie jest streszczenie!myslalam ze chociaz tytaj cos przeczytam!ale cóz...

  18. mosi byc cos lepszego

    Kasia 8946296gg

    16 stycznia 2008

    to nie jest streszczenie bo za bardzo przejelas sie swoim zdaniem a nie ksiazka i powinny tu byc jakies plany wydarzen to by bylo lepiej :P:P:P

  19. KSIAZKA

    ROSAK

    28 stycznia 2008

    NIE JEST TO STRESZCZENIE TRAGICZNE,MALO RZECZY MOZNA SIE Z NIEGO DOWIEDZIEC O BOHATERACH!

  20. Oskar i Pani Róża

    Ja

    7 lutego 2008

    to co napisala KK jest glupie i w ogole nie ma sensu ... oceniam na 1

  21. Oskar i Pani Róża

    Dada

    28 lutego 2008

    Moim zdaniem to nie jest aż taka zwyczajna książka tylko jest to opowiadanie w postaci listów. Jest to książka o szczerym życiu . Taka prawda i nic tego nie zmieni . Bardzo mi się ona podobała myślę że równiez ją wysoko ocenicie . A ci co jeszcze nie przeczytali to niech przeczytają........

Więcej streszczeń autorstwa KK

More

Czytaj darmowe streszczenia - Pisz i zarabiaj

Streść ludzką wiedzę w Shvoong. Dołącz do nas

------