Są ludzie, którzy mają dar zapamiętywania zaobserwowanych zjawisk, spotkanych osób, dat itp. Takim człowiekiem jest
bohater książki Zbigniewa Kruszyńskiego, która jest jego najnowszą pozycją w jego dorobku pisarskim.
Bohater ma wykształcenie humanistyczne i jak się wydaje jest dwulicowcem. Posiadając w sobie moc notowania wszystkiego i o wszystkim, widzi pracę w czasach PRL tylko w Służbie Bezpieczeństwa /SB/. Po otrzymaniu paszportu ,
świeży nabytek SB staje się gorliwym agentem, ale i działaczem Solidarności.
Jest działaczem Studenckiego Komitetu "Solidarności". Odnosi sukcesy jako agent zręcznie zdobywając informacje,
z którym udawał się do szefostwa SB i tam składał donosy.
Korzystał też z pomocy kolegów Studenckiego Komitetu i jak tylko załatwili mu stypendium i wyjazd do Szwajcarii, szybko wykorzystał następną "umiejętność". Stał się finansistą i zbierał na działalność Solidarności. Pieniądze miał, były kobiety, kupił sobie motor... W Szwajcarii zainwestował na giełdzie, lecz lawiracje się kończą.
Wraca do kraju i składa donos sam na siebie, gdyż wie ,że to szansa po odbyciu więzienia i jako represjonowany opozycjonista na pracę w wolnej już Polsce w MSW . Później jest ambasadorem w Szwecji a na koniec......
Zapraszam do czytania powieści o dawnym PRL i samemu dokonać osądu bohatera.