Wstęp
Diuk Jan ostatni z rodu des Esseintes, 30 lat, anemiczny, nerwowy. Miał ponure dzieciństwo, ojciec zmarł
gdy miał 17 lat, matka wcześniej, edukacja u jezuitów. Stał się pełnoletni, skończył szkołę, objął majątek. Czuje pogarde dla ludzkości, przejadły mu się kobiety. Zaczął praktykować perwersje seksualne, został impotentem. Chciał, żeby jego życie się skończyło. Sprzedał zamek w Lourps, kupił obligacje oraz ruderę pod Paryżem w Fontenay- aux- Roses. Odremontował dom.
1. Od 2 miesięcy mieszka w Fontenay. Wcześniej był ekscentrykiem. Teraz urządza dom komfortowo, wyłącznie dla wygody. Pomarańczowy kolor wnętrz, ściany obite safianem (cienka skóra koźla), listwy w kolorze indygo, sufit obciągnięty safianem, hebanowe półki na książki, na podłodze skóry dzikich zwierząt.
2. Do Fontenay sprowadził dwoje sług, którzy pielęgnowali jego matkę, wszystko urządził tak, żeby się z nimi nie widzieć. Spał w dzień. Zimą o 17 jadł śniadanie, o 23 obiad, 5 rano kolacja, potem szedł spać.
3. Zna łacinę, uwielbia Petroniusza, nie znosi Wergiliusza, Horacego, Owidiusza. Przegląd jego biblioteki.
4. Przyjeżdża gość-jubiler. Diuk kupił żółwia i dał jubilerowi, żeby pokrył złotem pancerz.
5. Kupił 2 obrazy Gustawa Moreau. W buduarze jaskrawe, czerwone ściany, wiszą na nich ryciny przedstawiające tortury. Sypialnię urządził jak celę zakonnika, ale luksusowo, ściany obite jedwabiem, kute łóżko z ornamentami, w zabytkowym klęczniku był nocnik, na pulpicie mszał.
6. Diuk wspomina małżeństwo dawnego przyjaciela, państwo młodzi nie mięli pieniędzy, kupili mieszkanie, drogie meble, później wyprowadzili sie do tańszego lokum, wciąż się kłócili, w końcu się rozstali. Przypomina sobie młodego chłopaka, którego zabrał do kawiarni, później do burdelu. Chciał zdeprawować chłopaka, nauczyć go przyjemności, potem przestać za niego płacić, żeby August został przestępcą i w przyszłości może kogoś zamordował.
7. Wspomina swoje życie, to że żył dla siebie. Zaczyna odczuwać pociąg do wiary. Chce przekonać siebie o oszustwie religii, ale jego sceptycyzm się kruszy. Rozmyśla wciąż o doktrynach teologicznych, dogmatach historii Kościoła. Zastanawia się nad filozofią Schopenhauera. Psuje mu się zdrowie, ma zaburzenia nerwowe i fizyczne.
8. Kupuje kwiaty, kiedyś kolekcjonował sztuczne. Teraz chce prawdziwych wyglądających jak sztuczne. Kupił też rośliny mięsożerne. Zasypia, śni mu się koszmar: o zmierzchu idzie leśną drogą z obcą kobietą, która wygląda strasznie, ma twarz buldoga i koślawe zęby. Na koniu przed nim jedzie dziwaczna postać, jest przerażająca. To obraz Wielkiej Francy, kobieta- buldog wyje ze strachu, on ucieka w bok, zatrzymuje się, znowu staje przed nim kobieta. Przybliża się do nich jeździec. Jan widzi jakieś drzwi bez klamki, otwiera i widzi gromadę pajaców skaczących na polanie. Rezygnuje z ucieczki, nie patrzy, czuje za plecami obecność Francy. Otwiera oczy, wszystko się zmieniło, pejzaż jest siny, martwy, przed nim leży bardzo blada naga kobieta w zielonych jedwabnych pończochach. Wzywa go i przeobraża się. Wargi i sutki ma wściekle czerwone, skóra pokrywa się brązowymi plamami. Coś przyciąga go do mary, nie ma siły się powstrzymać. Nagle wyrastają z ziemi czarne amorfofallusy, rzucają się na kobietę, ona nagle go obejmuje, w kroczu kobiety rozkwita roślina o szablistych liściach, która krwawi. Kopuluje z nią, czyje że umiera. Budzi się.
9. Koszmar się powtarza, diuk cierpi na neurozę. Wpada w nudę, nie cieszą go już rośliny. Ogląda sztychy Goi, które kupił na aukcji. Ma obrazy Rembrandta. Czyta Dickensa, czystość jego bohaterów budzi w nim perwersyjne myśli. Budzi się jego popęd płciowy. Przypomina sobie dawne kochanki.
10. Pewnego ranka obudził się zdrów. Tak było przez kilka dni, później miał halucynacje węchowe. Wącha perfumy, które ma w domu, żeby zagłuszyć doznania. Otwiera okno i czuje, że powietrze na dworze pachnie. Intensywny zapach wycieńcza go. Diuk pada zemdlony.
11. Słudzy wzywają lekarza. Jan wyzdrowiał. Każe sługom pakować kufry na podróż. Diuk nie wie kiedy wróci Zabrania przestawiać sprzęty w domu. Jedzie pociągiem. Wybiera się do Londynu. W Anglii kupuje przewodnik, idzie do pubu, wszyscy mu się przyglądają, na obiad, dużo je i pije. Nagle ogarnia go niechęć do podróży. Wraca do Fontenay.
12. Po powrocie zachwyca się swoim domem. Przegląda i porządkuje książki.
13. Pogoda się popsuła. Czuje znużenie, męczą go mdłości. Siedzi w ogrodzie, obserwuje dwóch bijących się chłopców. Próbuje różnych rodzajów alkoholu, nic nie pomaga mu zwalczyć dolegliwości.
14. Z pomocą sługi znowu porządkuje książki.
15. Choroba postępuje, pojawiają się iluzje słuchowe. Słyszy szmer wody, osy. Zmienił się w czasie choroby, jest słaby i zmarnowany. Diuk Jan pisze list do znajomego lekarza. Lekarz zajmuje się leczeniem chorób nerwowych. Zaleca słudze, aby jedzenie podawano przez lewatywę. Z czasem Jan zdrowieje, zaczyna jeść. Lekarz nakazuje powrót do Paryża.
16. Lekarze stwierdzili, że rozrywka może wyleczyć diuka. On traktuje wyjazd do miasta jak zesłanie. Zastanawia się nad wiarą i postanawia się nawrócić. Słudzy pakują kufry, za 2 dni będzie w Paryżu. Woła do Boga: „Panie, ulituj się nad chrześcijaninem, który wątpi, nad niedowiarkiem, który chciałby uwierzyć, nad galernikiem skazanym na życie, który odpływa samotny, nocą, pod firmamentem nieoświetlonym już pocieszającymi latarniami odwiecznej nadziei!”