Książka jest uważana za najwspanialszą opowieść miłosną ostatnich lat. Ale według mnie to przede wszystkim wstrząsający protest
przeciw wojnie, jej okrucieństwom i następstwom.
Mathilda , dziewiętnastoletnia niepełnosprawna dziewczyna pogodziła się już ze śmiercią narzeczonego Manecha. Zginął on na froncie, jak wielu żołnierzy. Tak brzmiał oficjalny komunikat rozesłany do rodzin poległych.
Sierżant Esperanza na łożu śmierci wyznaje prawdę o straconych w okopie Bingo Zmierzch. W styczniu 1917 roku otrzymał rozkaz doprowadzenia na pierwszą linię frontu pięciu żołnierzy skazanych przez radę wojenną za to, że dokonali samookaleczenia, by nie strzelać do wroga. Wśród nich był zaledwie dwudziestoletni Manech zwany przez kolegów Bławatkiem.
Wyroku nie dokonał jednak pluton egzekucyjny, odbyło się to w bardziej barbarzyński sposób. Rannych, wyczerpanych żołnierzy związano jak tobołki i wyrzucono za zasieki z drutu kolczastego na linie demarkacyjną. Tym sposobem skazano ich na pewną śmierć ze strony Niemców. Armia francuska wyręczyła się wrogiem, by zlikwidować swoich żołnierzy. Nie wiadomo, co się potem stało, były sprzeczne doniesienia na ten temat. Miejsca pochówku ofiar nikt nie zna. Istnieje przypuszczenie, że dwóch żołnierzy przeżyło.
Mathilda postanawia wyjaśnić tę haniebną zbrodnię z okopów nad Sommą. Spowiedź sierżanta obudziła w niej nadzieję na to, że może to właśnie jej narzeczony uniknął śmierci. To dodaje jej sił do żmudnych, długotrwałych poszukiwań. Osobiście prowadzi swoje prywatne śledztwo, koresponduje z rodzinami i przyjaciółmi poległych, daje ogłoszenia do prasy,wynajmuje prywatnego detektywa do zbadania wiarygodności zeznań Esperanzy. Równolegle z nią prowadzi poszukiwania Valentina, wierząc że tym który przeżył jest jej kochanek Nico. Obie mimo to chodzą na groby swych mężczyzn.
Adwokat ojca Mathildy twierdzi, że relacja sierżanta jest fantazją chorego człowieka, bo według jego danych skazańcy zostali ułaskawieni przez prezydenta. Zdesperowana bohaterka, mimo wielu przeszkód, dociera do naocznych świadków, którzy potwierdzają wersję sierżanta. Udaje się jej skontaktować z żołnierzem, który przeżył to piekło i teraz się ukrywa. Od niego się dowiaduje, że drugim, któremu udało się uratować był właśnie Bławatek, występujący obecnie pod innym nazwiskiem.Zaopiekowała się nim i zastępuje mu matkę kobieta, która straciła syna na wojnie.Dotknięty amnezją Bławatek nie wie, że to nie jego prawdziwa matka. Ona zaś obawia się narzeczonej swego „syna „ nie chce go oddać innej kobiecie.Po wielu perypetiach dochodzi wreszcie do tak długo oczekiwanego spotkania z ukochanym.
Mathilda dzięki niesamowitej determinacji po pięciu latach pełnych nadziei i zwątpień rozwiązuje tę zagadkę przynoszacą hańbę armii francuskiej. Okazuje się, że jeden z oficerów trzymał w tajemnicy ponad dwadzieścia godzin rozkaz o ułaskawieniu pięciu żołnierzy.