„Dzienniki gwiazdowe”
Lem Stanisław
Na treść tej gwiazdowej powiastki filozoficznej
składają
się niezmiernie
zabawne opowieści science ficton o…
ludzkich mankamentach.
Lem opowiada o zdarzeniach w
przyszłości, nazywa zjawiska, których jeszcze nie
ma i
może
nie będzie. Stwarza tym samym nowy język i styl.
Świat
fikcji literackiej zostaje pozbawiony prawdziwości.
Utwór
ma cechy paraboli, czyli przypowieści, ilustrującej
pewne
ogólne prawidła losu. Człowiek, zagrożony przez
siły
natury, pojawia
się tutaj w wielu wariantach.
Tematem
głównym jest demonstracja ludzkich mankamentów,
począwszy
od naszej niedoskonałości biologicznej, poprzez
krótkotrwałość egzystencji, aż po nasze fatalne
cechy -
zachłanność, zazdrość, agresję. Na przykład, w
czasie
ósmej
podróży, główny bohater - Ijon Tichy demonstruje
zalety
ludzkości przed delegatami Organizacji Planet
Zjednoczonych. Mówi o osiągnięciach naukowych,
kulturze,
braterstwie, współpracy. Ze zgrozą dowiaduje się,
że to
wszystko jest, zdaniem kosmitów, objawem
zwyrodnienia,
a
ludzie to tylko pomyłka biologiczna,
nazwana „Ohydek
Szalej”. W czasie podróży 22 bohater bierze udział
w
egzaminie maturalnym na Andragonii. Jeden ze
zdających
ma
udowodnić, że życie na planecie Ziemia jest
niemożliwe.
Przytacza dowody z zakresu biologii, geologii,
dochodząc do
wniosku, że istnienie życia to zboczenie, a
człowiek-
ziemianin to przypadek.
Przybysze z kosmosu, niezwykłe formy życia, są w
tym
utworze nie celem narracji, lecz pretekstem do
zastanowienia się nad zagrożeniami, które niesie
cywilizacja techniczna. Lem zastanawia się, jaki
będzie
człowiek przyszłości. Interesuje go też starcie
rozumu
ze
światem materii. Generalnie rzecz biorąc bohater,
niestrudzony odkrywca i badacz kosmosu, nie zgadza
się
na
ustalony ład świata, ciągle dąży do przebudowy. Nie
zniechęcają go skutki odwrotne do zamierzonych.
Tichy,
kapitan żeglugi galaktycznej, ufny w potęgę rozumu,
chce
stworzyć doskonałość. Zawsze wychodzi chaos. Lem w
mistrzowski sposób ośmiesza uporczywe dążenie do
doskonałości i ludzką niewiarę w ograniczenia
poznawcze.
Warto przeczytać ze względu na żartobliwy język i
groteskowe spojrzenie na człowieka. Doza humoru
jest
ogromna. Można śmiać się prawie bez przerwy. Uwaga!
Dzieło
tylko dla ludzi inteligentnych, lubiących pomysły
science fiction poparte teoriami, aspirującymi do
naukowego
wywodu. Zabawa jest wyśmnienita!