Dorothy Allison- autor. Powieść , ujmująca swoją treścią, oparta na faktach autobiograficznych, w której został ukazany przejmujący
dramat rodzinny z punktu widzenia dręczonej fizycznie i psychicznie dziewczynki. O swoim gorzkim życiu opowiada wzruszająco, bez upiększeń i rozczulania się nad sobą, łącząc nieliczne pogodne chwile z tragicznymi. To wszystko działo się naprawdę. Małe dziecko pojmuje nieco inaczej świat nas otaczający, inaczej reaguje na bodźce zewnętrzne. Gdy nie ma miłości matczynej i ojcowskiej, a jest wkraczanie brutalne w imaginowany świat
dziecka, z buciorami ubłoconymi. Gdy pojmowanie życia przez dziecko, jest tłamszone krzykiem biciem i rozkazami- wtedy psychika dziecka zostaje wypaczona- nawet do końca życia. Staje się człowiekiem zalęknionym , pełnych kompleksów i uprzedzeń do
ludzi. To okaleczenie mentalności i wrażliwości
małego człowieka. Jka wielki dramat , przezywa mała osóbka, dziewczynka szykanowana, stawiana do
kąta , nie mająca nic do powiedzenia. Staje się wkrótce przedmiotem przestawianym z kąta w kat. To prawdy życiowe tak ważne w kształtowaniu dorosłości i spojrzenia na świat przez właśnie pryzmat takiego niedobrego zachowania osób dorosłych. Taki bagaż złych doświadczeń i odczuć młodego umysłu, pozostawia na zawsze w psychice już dorosłego człowieka, piętno nieodwracalne- skrzywienie osobowości. Problem dotyka i zatacza coraz większe kręgi w społeczeństwie zagonionym pracą i wyścigiem szczurów, gdzie dziecko pozostawione na pastwę okrutnego życia, pozostaje samo ze swoimi niedorosłymi problemami. Zapracowana matka odpycha dziecko, noe rozmawia z nim, nie opowiada bajek, nie przytula matczyna miłościa... Powieść cieszy się uznaniem krytyków i czytelników. Na jej podstawie zrealizowano film w reżyserii Anjeliki Huston, który wyróżniono nagrodą Emmy i festiwalu w Cannes. Książka , bardzo interesują, poruszająca problem społeczny- przemoc widzianą oczami małego dziecka. Polecam na jeszcze zimowe wieczory, warto czasami zajrzec do tragedii zyciowej innych ludzi, być razem z nimi choć przez krótki czas- czytania powieści...
Opublikowano dnia:
lutego 21, 2008
Więcej recenzji na temat Bękart z Karoliny