Wśród zapachu tymianku, kolendry, liści laurowych, czosnku i
cebuli przyszła przedwcześnie na świat Tita. W dwa dni
po tych narodzinach,
zmarł na zawał serca jej ojciec. Matka z rozpaczy straciła pokarm i karmienia
dziecka podjęła się kucharka Nacha. Dziecko praktycznie zamieszkało w kuchni.
Jedząc kleik kukurydziany i pijąc herbatki ziołowe wyrosło na zdrową, śliczną
dziewczynkę. Pomieszczenie kuchenne okazała się jej przeznaczeniem.... Wśród zapachów jedzenia i przypraw, przeżywała
swoją pierwszą i ostatnią, niespełnioną
miłość do Pedra. Tradycja rodzinna uczyniła z niej opiekunkę starej,
surowej i zgorzkniałej matki, bez możliwości wyjścia kiedykolwiek za mąż. Jej
ukochany nie dostał zgody na małżeństwo z nią. Chcąc być blisko ukochanej,
ożenił się zatem z jej siostrą. Zaistniała sytuacja sprawiła, że Tita była
bliska szaleństwa z miłości i pożądania. W tej meksykańskiej rodzinie życie
toczyło się burzliwie ale i magicznie. Dnie przeplatane były wielkimi
namiętnościami, żarem serca i ciała poszczególnych członków rodziny. Niezbadane
siły kierowały krokami tych ludzi, kiedy jedli, gotowali, grzeszyli, walczyli,
umierali i starali się łamać przestarzałe tradycje. Wszystko to współgrało ze
wspaniałymi potrawami, które przyrządzała zakochana dziewczyna. Jej wielkie
uczucie wkomponowane było w czarodziejski sposób w każde podane na stół danie. Magiczna,
rozpalająca serca obojga kochanków potrawa ”
przepiórki w
płatkach róży”, zrobiona
dla ukochanego Pedra, była wyrazem jej
wielkiej miłości i buntu przeciw starym, złym tradycjom….Śmierć despotycznej matki, która tak wiele złego wyrządziła
w życiu dziewczyny, pozwoliła przez
moment mieć nadzieję iż nie wszystko stracone…