• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

.

Ci dwaj mężczyźni

autor : Dragana     

Autor : Slobodan Selenić
Powered by Profi-Lingua
  Istref Veri jest Albańczykiem, od wczesnego dzieciństwa zamieszkałym w Serbii. Tutaj dorastał, wykształcił się na
inżyniera, założył rodzinę z Serbką - Marą.   Pewnego dnia w jego harmonijnie zbudowany spokój wkrada się list od Vladana Hadžislavkovicia, przypominający długoletni okres w życiu Istrefa związany z tymże człowiekiem i z pewnym domem na Skwerze Kosančicia 7.   Wiele lat temu, gdy Istref był tylko albańskim dzieckiem sypiającym w belgradzkiej suterenie i zarabiającym na chleb noszeniem węgla, drzewa itp., zauważył go Vladan Hadžislavković, dystyngowany absolwent Oxfordu i spadkobierca rodzinnej siedziby przy Skwerze Kosančicia.
Nowy opiekun zapewnił chłopcu dach nad głową i utrzymanie, zadbał też o jego edukację.   Trudno zaprzeczyć by nie targała nim homoseksualna namiętność, jednak Vladan skrupulatnie starał się nad nią panować bo ważniejsze było dla niego coś innego - udowodnić, że to środowisko, a nie geny, kształtują człowieka; dlatego sukces życiowy Istrefa był tez jego osobistym sukcesem.   Jednak list starego znajomego jest gorzki. Vladan siedzi teraz sam w swojej siedzibie rodowej, którą zwrócono mu po uprzednim częściowym zajęciu na rzecz ludu pracującego. dom wpisano do rejestru zabytków i mówi się o jego restauracji, co wymagałoby wyprowadzenia się stamtąd jego jedynego mieszkańca. Ostatni z rodu Hadžislavkoviciów ma nadzieję, że prace konserwatorskie zaczną się dopiero po jego śmierci, zamierza dożyć swoich dni tu, gdzie żyli i umierali jego przodkowie.   Wspomina swoje losy, a nawet odtwarza rozległą sagę własnego rodu, którą przesyła w liście do dawnego wychowanka.
Opisuje też na swój sposób lata, gdy opiekował się Istrefem i gdy ten odwrócił się od niego na rzecz nowych znajomości i samodzielnego życia.   Adresat listu zastanawia się, po co nadawca zadawał sobie tyle trudu, pisząc do niego o sprawach dawno minionych. Wyprowadził się od swego dobroczyńcy dobre ćwierć wieku temu, zresztą zawsze uważał podstarzałego arystokratę za osobę nieco sfiksowaną.   Postanowił jednak wybrać się na Skwer Kosančicia, choćby po to, by z daleka popatrzeć na dom, w który spędził swoją młodość, a którego mury porzucił na długie lata. Gdy znalazł się na miejscu, ku swemu niezmiernemu zdziwieniu zauważył, że... dom zniknął. Nie pozostała po nim nawet dziura w ziemi; po prostu budynki sąsiadujące z nim z lewej i z prawej strony przysunęły się do siebie na tyle blisko, że nawet nie widać, aby kiedykolwiek stał w tym miejscu dom z numerem 7...
Opublikowano dnia: września 21, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

Osoby, które przeczytały to streszczenie, przeczytały także:

.