II tom: rozmyślania Wokulskiego na temat wizyty, którą ma złożyć. Dochodzi do wniosku, że jest w nim dwóch ludzi, jeden rozsądny, a drugi wariat. Izabela oczekuje wizyty sławnego aktora włoskiego-Rossiego, w którym
się kochała. Ten nie przychodzi, a Łęcka dokonuje porównania między nim a Wokulskim, oczywiście na niekorzyść Wokulskiego. Przychodzi Wokulski na umówiony obiad. Dochodzi do wniosku, że jest mile widziany przez Tomasza i jest tej rodzinie znaczącą osobą. Rozstają się, Łęccy proponują wspólny wyjazd do Paryża. Pod wpływem pozytywnego przyjęcia przez Izabelę, Wokulski pomaga potrzebującym. Najpierw daruje staremu inkasentowi Obermanowi 400 rubli. Potem pomaga znaleźć pracę i mieszkanie Marii, którą wyciąga ze złego środowiska. Żeby przypodobać się Izabeli uczęszcza do teatru, opłaca klakierów i przesyła przez różnych ludzi prezenty Rossiemu. Rzecki obserwuje zachowanie Wokulskiego,
który wpatruje się bez przerwy w lożę Łęckiej. Na licytacji Szlangbaum kupuje ostatecznie kamienicę za umówione 90000, z czego i tak nie jest zadowolony Tomasz, który wbrew opiniom rzeczoznawców liczył na 120000. Łęcki oddaje sporą sumę pieniędzy w depozyt Wokulskimu, a ten proponuje mu wygórowany procent, co pozwoli rodzinie Łęckich żyć na dość wysokim poziomie. Przybywa ciotka hrabiego, Joanna, która pragnie zeswatać Izabelę z Kazimierzem Starskim. Baronowa Krzeszowska pisze list do Łęckiego informujący o tym, że to Wokulski, przez podstawionego człowieka, kupił jego kamienicę i to za zawyżoną cenę. Izabela unosi się honorem, dochodzi do niej, że Wokulski bez żadnego w tym interesu finansowego wspiera jej rodzinę. Odnosi się do niego chłodno i wyniośle. Wtedy przychodzi Starski, Izabela rozmawia z nim po angielsku, nie wiedząc, że Wokulski zna ten język. Wokulski słyszy niemiłe o sobie słowa, przerywa to Tomasz, który woła Wokulskiego. Stach jest już powściągliwy i odnosi się do Łęckiego ozięble. Dalsze wydarzenia poznajemy z Pamiętnika starego subiekta-Wokulski wyjeżdża tej samej nocy do Paryża. Szuman z Rzeckim go odprowadzają, Szuman mówi Ignacemu, że Wokulski jest nieszczęśliwie zakochany. Rozmawiają o miłości, kobietach i wychowywaniu dzieci. Potem Rzecki przypomina wydarzenia sprzed wielu lat, kiedy poznał Wokulskiego u Hopfera. Wspomina jego zainteresowanie nauką i studiowaniem i jak odrzucił miłość Kasi, córki gospodarza, u którego wtedy mieszkał. Następnie Rzecki udaje się do kamienicy, której sprawy powierzył mu Wokulski przed swoim odjazdem. Poznaje jej mieszkańców. Baronowa żali się na studentów, którzy zachowują się niemoralnie, na panią Stawską, która rzekomo nie wiadomo z czego się utrzymuje. Rzecki z Wirskim (rządcą kamienicy) ida do pań Stawskich. Młodsza pani Stawska ciężko pracuje, aby utrzymać siebie, swoją córeczkę i matkę. Rzecki jest zauroczony urodą lokatorki i współczując jej losu, obniża czynsz. Akcja przenosi się do Paryża, gdzie przebywa Wokulski. Bardzo wiele tam rozmyśla, dochodzi do wniosku, że marnował czas i siły na zdobywanie Łęckiej. Odwiedza go profesor Geist, chemik uważany za oszusta i proponuje współpracę Wokulskiemu. Ten już postanawia zostać w Paryżu, ale wystarczył list od prezesowej z wzmianką o Izabeli, żeby Wokulski zapomniał o swoich rozterkach i natychmiast pojechał do Warszawy. Przyjeżdża do posiadłości prezesowej, po drodze spotyka barona Dalskiego, który opowiada o swoich oświadczynach pannie Ewelinie Janockiej, wnuczce pani prezesowej, a jego oświadczyny zostały przyjęte. Wokulski spędza czas na dworze prezesowej, gdzie jest liczne towarzystwo, do którego dołącza Izabela. Wąsowska, której zaloty Wokulski odrzucił, ostrzega go przed Izabelą, z która Wokulski spędził sporo czasu, miedzy innymi na wyprawie na grzyby.
Opublikowano dnia:
sierpnia 15, 2007
Więcej recenzji na temat "Lalka" - II tom - treść