Powieść Stefana Żeromskiego "Ludzie bezdomni" jest powieścią nowego typu, jest literacką zapowiedzią prozy zrywającej z pozytywistycznym
kanonem powieści realistycznej.Jej wydanie stało się znaczącym wydarzeniem na dwóch płaszczyznach: artystyczno- literackiej oraz społeczno- politycznej. Cechują ją liczne symbole, które my, jako czytelnicy będziemy starać się odczytać.Już sam tytuł powieści wskazuje, iż należy odbierać go w sposób wieloznaczny. I wlaśnie ta owa "
bezdomność" jest swoistym naiązaniem do poetyki symbolicznej.
Czym jest więc owa bezdomnośc i jak ma się ona do czasów współczesnych?Żeromski ukazuje wiele typów i wiele rodzajów bezdomności.Przedewszystkim pisze o rzeczywistej bezdomności.Bezdomni są nędzarze paryscy, a także warszawski proletariat. Dla nas również ta forma bezdomności nie jest obca.Nie trudno jesst spotkac na naszych ulicach
ludzi ubogich, pozbawionych dachu nad głową i własnej rodziny.Z kolei bezdomność ideową reprezentuke główny bohater powieści- Tomasz Judym.Dokonuje moralnego wyboru i z okrutną bezwzględnością roztrzyga sprawę na rzecz idei.Rezygnuje z własnego szczęścia.To właśnie wspomniany moralny maksymalizm zadecydował o takim geście Judyma.Rzeczą jest jasną, iz wybór ten pozoztawia bohatera zarówno w konflikcie ze sobą, jak i okrutnym świayem.Także nasze pokolenie pełne jest takich "kopi Judyma".Poświęcamy możliwość posiadania własnego domu i własnej rodziny na rzecz idei, którą głosimy.Nasz głos sumienia dotyczy tylko jednej sprawy- obowiązku, któremu chcemy sprostać.Staramy się sobie wytłumaczyć, że nasze cele, idee znacznie przewyższają tak prostą i przyziemną rzecz jaka jest szczęście.Myślimy, że osiągnięcie takiego stanu jest rzeczą banalnie prostą i osiagalną zawsze, gdy my jesteśmy gotowi na jej przyjęcie.Nic bardziej mylnego.Tło realistyczne naszych czasów, jak i czasów "Ludzi bezdomnych" jest szare i pozbawione jakichkolwiek perspektyw na osiągniecie szczęścia absolutnego.Bezdomność społeczno- ekonomiczną i na tle politycznym Żeromski przypisuje Wiktorowi, bratu Judyma.Wiktor zostaje zmuszony do opuszczenia domu, wyrusza w świat w poszukiwaniu lepszego zycia i ucieka przed prześladowaniami.Jak reaguje na to wiek XXI, sprawiedliwy i otwarty dla kazdego? Reakcja jego jest jakby odtworzeniem losów Wiktora.Nieliczni mogą szczerze i otwarcie powiedzieć, że wiodą godne życie, zgodne z ich oczekiwaniami, a wręcz i marzeniami. To nasze wyimaginowane pragnienie lepszego jutra, w mniej lub więcej sprzyjających warunkach pryska często jak bańka mydlana.Jak bańka mydlana unosi się i pęka, bez pozostawienia jakichkolwiek złudzeń.Natomiast bezdomność czysto polityczną w powieści przypisuje się Wacławowi, bratu Joasi, któremu okoliczności zasłoniły drogę powrotu do ojczyzny.Dla ludzi współczesnych życie na obczyźnie i niemożność powrotu jest także ciężkie, ale tylko w sytuacjach, gdy życie w ojczyźnie jest dla nas optymalnym szczęściem.Z kolei bezdomność Joasi można określić jako bezdomność społeczną.Joasia straciła rodziców i odeszła z domu wujostwa, gdyż nie mogła zaakceptować ich stylu życia.My, ludzie pokolenia Kolumbów adekwatnie do sytuacji Joanny odczuwamy pewien brak pojedynczego szczebla na naszej drabinie podziału społeczeństwa.Im wyżej chcemy wejść, tymobraz całego społeczeństwa i naszego w nim miejsca stoi pod znakiem zapytania.Idąc śladem Joasi opuszczamy miejsce naszego niewygodnego bytu i staramy się zaakceptować nową sytuację.Zaś Korzecki jest bezdomny duchowo, jego zagubienie w świecie ma charakter ideowy, charakterystyczny dla pokolenia dekadentów.Także Nas, ludzi doby komputerów cechuje apatia i niechęć do jakiegokolwiek działania.Ludzi współczesnych,"wyciętych"z obrazka społeczeństwa i mających własne idee oraz odmienny styl bycia cechuje przekonanie, że w wyniku naszego zatracenia nastaje kryzys wszelkich wartości moralnych, etycznych i kulturowych.
Jednoznaczna ocena bohaterów powieści jak i nas samych oraz naszego postępowania jest niemożliwa.To my- "bezdomni" podejmującwalkę z owa bezdomnością, staramy się osiągnąć stabilizację życiową.Nasze uczucia osobiste dominują pobudki, idee, które w świadomości rysują nam idealny obraz.Jednak idealny obraz nie zawsze oznacza wyjście z bezdomności, na którą nie zawsze sami się decydujemy.