Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Książki>Powieści I Nowele>"Lalka"- biedota miejska, lumpenproletariat, wędrówka przez Powiśle

"Lalka"- biedota miejska, lumpenproletariat, wędrówka przez Powiśle

książki Streszczenie   według:empiryczna     Autor : Bolesław Prus
ª
 
Powiśle, przez które wędruje Wokulski jest obrazem biedoty miejskiej. Mieszkańcy Powiśla to warstwy najuboższe, ludzie najczęściej bez pracy i nadziei na poprawę losu. Zamieszkuja nędzne chaty polożone na obszarze, który stał sie dla Warszawiaków wysypiskiem śmieci. Dzielnica ta jest siedliskiem rozpousty i wszelkiego rodzaju chorób. Żyją tu ludzie niedołężni, chorzy i bezdomni, ludzie na co dzień stykający się ze śmiercią i cierpieniem. Są oni pogodzeni ze swym losem, nie widzą szansy na jego poprawę. Wegetują więc w ubóstwie, nędzy oraz upodleniu. Masy ludzi choruje, głoduje i kocha się na wysypiskach śmieci nie potrafiąc wydobyć się z tej beznadziejnej sytuacji. Żyją z dnia na dzień, uporczywie walcząc o przetrwanie, resztkami sił utrzymując wielodzietne rodziny.
Wokulski dostrzega nierówność i ogromne dysproporcje społeczne dzielące poszczególne warstwy. Tragiczny jest obraz nędzy Powiśla skontrastowany z opływającym w dostatek Śródmieściem. Przerażeniem napawa to, że jedni bawią się na balach, a inni żyją w hańbiącej nędzy. Arystokracja nie interesuje się losem i problemami z jakimi przychodzi się borykać najbiedniejszym warstwom społecznym. Stawia siebie na piedestale, hołduje tylko temu co piękne i dobre, a nie dopuszczają do siebie myśli, że istnieje jeszcze świat przepełniony bólem, rozpaczą i osamotnieniem. Tragiczne jest tu więc to, że "jedni giną z niedostatku, drudzy z rozpusty".
Wokulski zdaje sobie sprawę z tego, że potzrebna jest tu ingerencja ludzi gotowych nieść pomoc i stanąć do walki z nędzą. Zastanawia się ile on sam mógłby zrobić dla tej ubogiej dzielnicy Warszawy. Bohater dostrzega wokół siebie masy ludzi jeszcze całkowicie niezdegenerowanych, których da się uratować. Wyciąga więc pomocną dłoń m. in. do Wysockiego, wegetującego w głodzie od czasu gdy padł mu koń. dzięki pieniądzom Wokulskiego, ubogi woźnica może znowu pracować.
Powiśle staje się wieć w powieści symbolem ubóstwa, degeneracji, osamotnienia i rozpaczy. Ludzie wywodzący się z wsi z trudem adaptuja się do miejskiego środowiska. Zwiększają jedynie obszary nędzy. mimo wszystko lud to wartościowa warstwa społeczna. za okazana pomoc potrafi odwdzięczyc sie dobrocią, wymaga jednak opieki, a tej nie ma kto udzielić.
Opublikowano dnia: 22 lutego, 2011   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    no pięknie pięknie Zobacz wszystkie
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.