Strona główna Shvoong > Książki > Tango cz.2

.

Tango cz.2

Summary rating: 4 stars 3 Recenzja
Review by : Aave3
Wizyty : 412  słów: 900   Opublikowano dnia: października 06, 2007


Po rozstaniu się z Alą Artur usiłuje przemówić do rozumu ojcu i uświadamia mu, jaką dwuznaczną rolę spełnia Edek w ich otoczeniu. Stomil bagatelizuje zarzuty, a nawet gdy dowiaduje się o zdradzie własnej żony z Edkiem, stwierdza że „swoboda seksualna to pierwszy warunek wolności człowieka". Artur prowokuje go dalej, by wzbudzić w nim niekontrolowaną emocję. Stomil w pewnym momencie chce pomścić swoje krzywdy, ale nastrój ten nie trwa długo. Wkrótce zarzuca Arturowi formalizm, oskarża, ze nie zależy mu na rodzinie a tylko na zachowaniu formy. Artur nie rezygnuje, nakłania Stomila, by pozbył się Edka z domu. W końcu ojciec bez przekonania bierze od syna rewolwer i wchodzi do pokoju. Artur z napięciem oczekuje strzału. Nie doczekawszy się wkracza do wnętrza, a tam najspokojniej w świecie Eleonora, Edek, Eugenia i Stomil są zajęci grą w karty. To wywołuje wściekłość Artura, w brutalny sposób wypędza wszystkich do salonu. Eugeniusz otrzymuje rewolwer i pełni funkcję strażnika, szczycąc się przy tym, że został wierny starej epoce. Pomoże Arturowi z upadłego społeczeństwa stworzyć ludzi z zasadami.

Pojawia się Ala. Artur wymusza na niej zgodę na ślub. Babcia pod groźbą rewolweru udziela błogosławieństwa. Edek śpieszący z gratulacjami zostaje zignorowany i odesłany do kuchni. Świat wydaje się wracać do normy.

Kolejny akt rozpoczyna się już w zupełnie innej scenerii. To samo pomieszczenie, ale w idealnym porządku. Eugeniusz, pomocnik Artura usiłuje zrobić zdjęcie porządnie ubranym Eleonorze, Eugenii i Stomilowi. Aparat jest popsuty, ale chodzi o zachowanie tradycji. Edek pojawia się w stroju lokaja. Wszyscy czekają na ślub, który ma się odbyć o godzinie dwunastej.

Słychać dźwięk dzwonów kościelnych. Wchodzi Ala ubrana w ślubną suknię, w welonie na głowie. Nadal nie przejawia entuzjazmu. Rozmawia przez chwilę z Eleonorą na temat szczęścia rodzinnego i Edka. Eleonora rozpływa się w zachwytach nad prostą i brutalną naturą chłopaka, bo w tym, jej zdaniem, tkwi wdzięk Edka. Ala nie podziela tych fascynacji. Ma pewne obawy o swe przyszłe życie w związku z „żelaznymi zasadami" Artura.

Zjawia się wreszcie długo oczekiwany Artur. Na pierwszy rzut oka widać zmianę w jego powierzchowności. Upił się, co spostrzega Stomil, i zachowuje się byle jak, jest agresywny i niesprawiedliwy. W bełkotliwy sposób usiłuje wypowiedzieć nurtujące go wątpliwości. W całej tej maskaradzie dostrzega teraz jedno wielkie oszustwo. Przeprasza wszystkich, bo teraz widzi jasno, że mechaniczny powrót do starych form nie może zbawić świata. Do poprzedniego stanu rozpasania też, jego zdaniem, nie ma powrotu.

Rozpoczyna się poszukiwanie idei. Bóg, eksperyment, postęp – wszystko wydaje się Arturowi nieodpowiednie. W tym momencie zjawia się w salonie babcie Eugenia, wchodzi na katafalk i oznajmia wszystkim swą wolę odejścia z tego świata. Wkrótce też autentycznie umiera. Artur znajduje swoją ideę – śmierć. Władza nad cudzą śmiercią – oto pożądany punkt wyjścia, który umożliwi przezwyciężenie chaosu. Niewinnym pochlebstwem przeciąga na swoją stronę Edka, którego naturalna siła ma gwarantować wprowadzenie w życie wymyślonej przezeń idei. Aby zademonstrować działanie tej siły, Artur na początek każe „rozwalić" wujcia Eugeniusza. Edek oczywiście gotów jest na wszystko, ale nieoczekiwanie następuje zmiana sytuacji.

Ala wyznaje Arturowi, że zdradziła go z Edkiem. Ta wiadomość paraliżuje wodza – Artura. Przeżywa gwałtowne załamanie, a chwilę później żądny zemsty poszukuje swojego rewolweru, zapominając, że oddal go Edkowi. Głośno odgraża się, a tymczasem jego rywal zakrada się z tyłu i jednym ciosem powala swego niedawnego dowódcę na podłogę. Stomil komentuje ten dosłowny i przenośny upadek Artura: „Chciał zwyciężyć wszystkojedność i bylejakość. Żył rozumem, ale zbyt namiętnie. Za to zabiło go uczucie, zdradzone przez abstrakcję..."

Na placu boju pozostaje Edek i teraz on przejmuje inicjatywę. Demonstruje swą siłę i wymusza posłuch na domownikach. Eugeniusz przejmuje z konieczności funkcję lokaja, zdejmuje Edkowi buty a później poproszony do tańca , nie może odmówić. Rozlegają się dźwięki tanga. Eugeniusz udaje się w objęcia Edka, który prowadzi. Tańczą klasyczne tango ze wszystkimi figurami. Tańczą, dopóki nie spadnie kurtyna. Dźwięki „La Cumparasity" brzmią jeszcze długo po zapadnięciu kurtyny...

Więcej recenzji na temat Tango cz.2
Tango cz.2  autor  Sławomir Mrożek    2007 
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5


Dodaj komentarz Brak komentarzy

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Tango cz.2

Czytaj darmowe streszczenia - Pisz i zarabiaj

Streść ludzką wiedzę w Shvoong. Dołącz do nas

------