Dojrzewający człowiek poszukuje swojej tożsamości, ale nie zawsze odnajduje odpowiednie wzorce w domu rodzinnym. Głosiciele
idei New Age zapewniają, że „możesz się zmienić, odmienić swój los, odmienić swój wygląd, relacje z innymi, stać się twórczym i kreatywnym."
Do przeróżnych formacji tego ogólnoświatowego ruchu New Age trafiali też młodzi katolicy, a nawet księża. Jednak jak się okazuje, praktyki w tych grupach, uczestniczenie w różnego rodzaju kursach, które miały poszerzyć świadomość, nauczyć szybkiego czytania czy kontaktowania się ze swoją podświadomością, a nawet duchami (tak, tak - duchami), wyrządziły tym ludziom ciężkie szkody psychiczne.
Zażywanie narkotyków to także praktyka niektórych przedstawicieli New Agę, gdyż środki halucynogenne wywołują wizje, które pozwalają „rozszerzyć" świadomość i dzięki temu lepiej poznać siebie Oczywiście, jak nietrudno się domyślić, te „doświadczenia" dla wielu kończyły się, jeśli nie śmiercią, to ciężkimi psychozami.
W swojej książce „Katolicy wobec New Age" amerykański ksiądz katolicki, Mitch Pacwa, który ma za sobą doświadczenia związane z różnymi grupami ruchu New Age, pisze:
W latach mych studiów dałem się wciągnąć w wiele idei i praktyk, które obecnie nazywają się New Age i bardzo tego żałuję. Mimo to łaska Boża, dobre porady ze strony moich braci jezuitów, solidne teologiczne i filozoficzne rozumowanie oraz pomoc ze strony naukowców w sumie doprowadziła mnie na nowo do żywej wiary Chrystusa. Zapraszam czytelników zaangażowanych w New Age, by również wyszli z tej drogi oszustwa.
Świadectwo księdza Mitcha Pacwy ukazuje związki, jakie zachodzą między ruchem New Age a niewinnym, zdawałoby się, horoskopem, który jest przecież wszechobecny w dzisiejszym świecie. Czytamy swoje horoskopy w kolorowych tygodnikach, słuchamy przez radio, niektórzy wybierają się nawet do astrologów lub wróżek, aby dowiedzieć się, jaką mają osobowość, uzdolnienia oraz cechy charakteru i jaka czeka ich przyszłość. Astrologia miała okresy wzlotów i upadków w swojej historii liczącej cztery tysiące lat. Dzisiaj wraz z powstaniem ruchu New Age wzrosła jej popularność w Ameryce. Przynajmniej jedna trzecia populacji mocno wierzy w astrologię i aż 90 proc. ludności jest na nią otwarta. Około dziesięciu tysięcy profesjonalnych astrologów i czterystu pięćdziesięciu tysięcy amatorów pracuje w Stanach Zjednoczonych, a prawie dwa tysiące pięćset gazet zawiera horoskopy jako swój stały element. Popularność Astrologii wzrosła również w Europie. W Azji astrologia nigdy nie straciła na popularności.
Także w Polsce księgarnie są zarzucone pozycjami o numerologii, astrologii, medycynie alternatywnej, samodoskonaleniu, rozszerzaniu umysłu i tym podobne. Niektórzy traktują je jako ciekawostki, ale są też osoby podatne bardzo na tego rodzaju lektury i stanowią dla nich realne zagrożenie.