Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

"Zemsta" - Dwója dla Wajdy

artykułu Streszczenie   według:iloveyou     Autor : Ja:)
ª
 
„Zmesta” Fredry to lektura, która przeszła już przez ręce wielu pokoleń. Być może właśnie dlatego wszyscy oczekiwali, że jej ekranizacja będzie cieszyła się równie dużą popularnością jak książka, oraz że tak, jak wielokrotnie wystawiane na jej podstawie sztuki będzie doprowadzała widzów do łez. Jednak jak to w życiu często bywa i tym razem czekało nas rozczarowanie. W pierwszych ujęciach widzimy zaśnieżony zamek, co być może miało dodać okolicy jakiegoś wyrazu, jednak moim zdaniem jest to kompletnie niepotrzebne. Poźniej pojawia się mała iskierka nadziei – w filmie został dokładnie zachowany język Fredrowski- to spory plus. Jednak ów płomyczek gaśnie, kiedy na ekranie pojawiają się młodzi kochankowie . „Piękna Klara” jak określił ją Papkin w rzeczywistości ( z całym szacunkiem dla P. Buzek) wygląda „jakby w nią piorun strzelił”, a do piękności jej jeszcze daleko. Natomiast wybranek jej serca, Wacław( R.Krolikowski) z „pseudo-irokezem” zamiast włosów, wzbudził we mnie jedynie współczucie. Kolejną wpadką Wajdy był Rejent( A.Seweryn) ... Spodziewałam się zobaczyć ostoję spokoju, ewentualnie z fałszywym spojrzeniem, a nie emanującego furią zapaleńca. Również Papkin- R.Polanski zawiódł na całej linii.
Nic, co śmieszyło mnie w odgrywanej przez niego postaci w książkowej wersji, w filmie nie było w stanie zmusić mnie nawet do nikłego uśmiechu, pomimo iż Papkin plątał się przez cały czas przed naszymi oczami. Jedyną trafną decyzją było obsadzenie Pana Gajosa w roli Raptuseiwcza- tu chylę czoła. Mistrzowska gra: wypowiedzi, gesty i mimika, sprawiły, że chociaż przez chwilę mogłam poczuć się jakbym naprawdę patrzyła na „Zemstę”, a nie jakiś komiczny teatrzyk. Warto pochwalić również P.Wojciecha Killara za muzykę, jednak nieodpowiednia scenografia zepsuła cały efekt. Myślę, że w tym wypadku stwierdzenie ze film jest gorszy ok. książki, znajdzie tu swoje potwierdzenie. Uważam, że Pan Wajda zdecydowanie zawiódł wszystkich swoich fanów, a A.Fredro przewróciłby się w grobie widząc, co znany, polski reżyser zrobił z jego dziełem .Gdybym miała ocenić ten film tak, jak ucznia w przeciętnej szkole, Wajda dostałby jedynie mierną dwóję.
Opublikowano dnia: 12 marca, 2006   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
  1. 1. Rzyt

    Pala

    A "pala" dla ciebie! Twoja polszczyzna to mieszanina pompatycznosci z nieudolnoscia. Zanim cos (jeszcze...) napiszesz, troche poczytaj.

    0 Zagłosuj 7 kwietnia 2006
X

.