Autor odkrywa przed nami tajemnice międzynarodowego rynku dzieł sztuki. A dzieje
się tam wiele, i nic dziwnego, w grę wchodzą często olbrzymie pieniądze. Akcja powieści toczy się wokół starannie przemyślanego i dobrze zorganizowanego przedsięwzięcia fałszowania na wielka skalę rysunków geniusza wszechczasów Leonarda da Vinci. Pasjonujące jest śledzenie procesu powstawania fałszywych rysunków. Wymaga to ogromnej pracy co najmniej 4-5 osób, z których każda ma osobne i niezwykle skomplikowane zadania. Artysta malarz musi wiele miesięcy spędzić na ćwiczeniu charakterystycznej dla Leonarda kreski, a także nauczyć się podrabiać pismo mistrza. Chemika czeka zadanie znalezienia odpowiednich tuszy, kred i papieru. Historyk sztuki powinien dobrać tematy i wskazać wzory znajdujące się w spuściźnie da Vinci. Niezbędny jest koordynator, który nie tylko dobierze sobie fachowców ale najlepiej gdyby był jednocześnie marszandem, znającym osoby, które wydają certyfikaty autoryzacyjne. I to nie tylko znać towarzysko ale wiedzieć jak ich przekonać do dokonania pozytywnej oceny. Dla organizatora dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że nie każdy malarz, chemik czy historyk sztuki podejmie się świadomie uczestnictwa w takiej działalności. Operacja musi być oczywiście ściśle tajna, kontakty między wykonawcami kontrolowane, a i sami wykonawcy śledzeni, podsłuchiwani i podpatrywani. Czasem trzeba więc sięgać po ludzi podejrzanej konduity, zdolnych do wykonywania zadań specjalnych np. jak u Swana nieoficjalnego wypożyczenia z Biblioteki Zamku Królewskiego w Windsorze. Pomyłka w doborze współpracowników może doprowadzić do wpadki. Taką pomyłkę popełnił inicjator i organizator przedsięwzięcia Jonas Kalem, amerykański marszand, który zatrudnił Taniego Watersa, notowanego przez policję i poszukiwanego oszusta i hochsztaplera. Gdy w trakcie wykonywania polecenia szefa zostaje rozpoznany przez pracownicę Scotland Yardu decyduje się na popełnienie morderstwa. Ten błąd zadecyduje o niepowodzeniu całej akcji.
Powieść mieści się w kategorii współczesnych powieści sensacyjnych, to znaczy wiemy z góry
kto, jak i gdzie popełnia przestępstwo, kto i jakie działania podejmuje ze strony prawa, bez trudu domyślamy kto zwycięży. Mimo to czyta się ją z niesłabnącym zainteresowaniem, szczególnie ze względu na szczegółowe opisy warunków, działań ...i scenerii. Wędrujemy od Nowego Yorku, przez Londyn, Paryż, Florencję nad przepiękne jezioro Como.
Zachęcam do przeczytania.
Opublikowano dnia:
sierpnia 07, 2007
Więcej recenzji na temat Fałszywy da Vinci