• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Książki>Opowieści Grozy I Thrillery>Przeżycia towarzyszące umieraniu(cz3.Słyszenie)

.

Przeżycia towarzyszące umieraniu(cz3.Słyszenie)

autor : ahd     

Autor : ahd
Powered by Profi-Lingua
Wielu ludzi mówiło mi o tym ,że słyszeli jak lekarze czy inne obecne osoby stwierdziły ich śmierć.Pwna kobieta tak mi powiedziała.

Byłam w szpitalu,ale nie wiedzieli ,co mi dolega .opiekujący się mną posłał mnie na dół do rentgena na cholangiografię, żeby się dowiedzieć, co mi jest. Najpierw zrobili mi zastrzyk w rękę z tego lekarstwa, jakie mi miano podać, bo byłam uczulona na wiele środków. Ponieważ nie było reakcji... dali mi je, a wtedy straciłam przytomność. Słyszałam jednak wyraźnie, jak rentgenolog, który się mną zajmował, podszedł do telefonu, nakręcił numer i powiedział; Doktorze James, zabiłem pańską pacjentkę panią Martin . Jednak wiedziałam, że nie jestem martwa. Próbo­wałam się poruszyć, jakoś dać im znać, że tak nie jest, ale nie mogłam. Kiedy starali się mnie reanimować, słyszałam, jak mówią, ile cen­tymetrów sześciennych czegoś tam trzeba mi podać, ale nie czułam ukłucia igły. Nic nie czułam, kiedy mnie dotykali.
A oto relacja osoby cierpiącej już wcześniej na serce; dostała ona ataku, w czasie którego omal nie umarła:
Nagle poczułam okropny ból w piersi,jak by ktoś szybko coraz mocniej ściskał mi żelazną obręczą klatkę piersiową. Mój mąż i przyjaciółka usłyszeli, że upadłam, i przybiegli, by mi pomóc.Znalazłam się w głębokiej ciemności i poprzez nią słyszałam, że mój mąż, jakby z wielkiej odległości, powiedział: „Stało się, tym razem stało się. A ja pomyślałam: Tak, stało się.
Młody człowiek, uznany za martwego w wypadku samo­chodowym, opowiada:
Usłyszałem, jak jakaś kobieta spytała: Czy on nie żyje?, a ktoś inny odrzekł: „Tak, on nie żyje".Relacje tego typu są zgodne całkowicie z tym, co pamię­tają lekarze i inne osoby obecne przy wypadku. Na przykładpewien lekarz powiedział mi:
U jednej z moich pacjentek zatrzymała się akcja serca tuż przed operacją, jaką miałem jej zrobić z kolegą chirurgiem. Stałem przy niej i zobaczyłem, że źrenice jej rozszerzają się. Przez pewien czas próbowaliśmy ją reanimować, lecz bezskutecznie, więc byłem pewien, że nie żyje. Memu koledze, który mi w tym pomagał powiedziałem: „Spróbujmy jeszcze przez pewien czas, a potem damy spokój". Tym razem serce zaczęło bić i chora odzyskała przytomność. Później spytałem ją, jakie ma wspomnienia ze swojej „śmierci". Odparła, że niewiele pamięta, tylko te moje słowa: „Spróbujmy jeszcze przez pewien czas, a potem damy spokój".
Opublikowano dnia: marca 28, 2006
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

.