• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Książki>Opowieści Grozy I Thrillery>Przeżycia towarzyszące umieraniu (wstęp)

.

Przeżycia towarzyszące umieraniu (wstęp)

autor : ahd     

Autor : ahd
Powered by Profi-Lingua
Po moimo znacznej różnorodności warunków towarzyszących spotkaniu ze śmiercią, pomimo że doświadczyły tego bardzo różne osoby,
nie ulega kwestii, iż występuje uderza­ jąca zbieżność w relacjach dotyczących owego zjawiska. W istocie te zbieżności są tak duże, że z łatwością można wyszczególnić piętnaście elementów, które stale powtarzają się w zebranych przeze mnie wypowiedziach. Na podstawie tych zbieżności pozwolę sobie ustalić krótki teoretyczny opis idealnego i kompletnego przeżycia, który zawiera wszystkie te wspólne elementy w porządku, w jakim zwykle występują.
Człowiek umiera i kiedy znajduje się w momencie największego fizycznego ,dochodzi do niego głos
lekarza oznajmiającego śmierć. Wtedy zaczyna słyszeć przy­kry hałas, głośne dzwonienie albo szum, i w tej samej chwili czuje, że bardzo szybko porusza się w długim, ciemnym tunelu. Potem nagle spostrzega, iż znajduje się poza swoim fizycznym ciałem, ale nadal przebywa w fizycznym bezpo­średnim otoczeniu i widzi swoje ciało z pewnej odległości — jak widz w teatrze. Oszołomiony, zmieszany obserwuje nadal zabiegi reanimacyjne.
Po chwili odzyskuje panowanie nad sobą i jakby przy­zwyczaja się do tej przedziwnej sytuacji. Spostrzega, że nadal ma „ciało", ale bardzo różne od dotychczasowego
i obdarzone innymi możliwościami niż to fizyczne, które zostawił. Wkrótce zaczynają się dziać niezwykłe rzeczy.Pojawiają się inni, żeby mu pomóc. Widzi duchy krewnych i przyjaciół, którzy zmarli wcześniej, i pojawia się przed nim pełen miłości, promieniejący ciepłem duch, którego nigdy dotąd nie spotkał, jakaś świetlista istota. Zwraca się ona do niego bez słów, żeby dokonał oceny swego życia, i pomaga mu w tym, ukazując natychmiast panoramę minionych ważniejszych wydarzeń. W pewnej chwili zdaje sobie sprawę, że zbliża się do jakiejś bariery czy granic zapewne granicy pomiędzy życiem ziemskim i przyszłym. A jednak wie, że musi wrócić do doczesności, że czas jego śmierci jeszcze nie nadszedł. Nie chce tego, gdyż pogrążony w uczuciu niezwykle intensywnie przeżywanej radości, miło­ści i spokoju jest zachwycony tym, co się z nim dzieje. Pomimo to łączy się jakoś ponownie ze swym fizycznym ciałem i żyje nadal. Później próbuje nawet opowiedzieć o swym przeżyciu innym ludziom, ale napotyka trudności. Po pierwsze - nie znajduje słów odpowiednich, żeby opisać owe doznania. Poza tym często bywa wyśmiany i dlatego przestaje o tym mówić. A jednak to, czego doświadczył, ma głęboki wpływ na jego życie, zwłaszcza na poglądy na śmierć i jej związek z życiem. Musimy pamiętać, że powyższe opowiadanie nie jest streszczeniem niczyjego przeżycia. Jest raczej modelem, zbiorem elementów spotykanych w wielu relacjach. Zamiesz­czam je tu, żeby dać wstępny, ogólny pogląd na to, czego może doświadczyć osoba umierająca. Ponieważ jest to abs­trakcja, a nie realna wypowiedź, w rozdziale niniejszym omówię szczegółowo każdy element, ilustrując go przykła­dami. Zanim jednak to uczynię, trzeba ustalić kilka faktów , przytoczonym poniżej opisom przeżyć towarzyszących procesowi umierania dać odpowiednie ramy:
1. Pomimo uderzających podobieństw między różnymi opowiadaniami nie ma dwóch identycznych (chociaż nie­ które są bliskie tego).
2.Nie spotkałem osoby, która by przytoczyła wszystkie piętnaście elementów. Bardzo wiele relacji zawierało więk­szość (tj. osiem albo i więcej), a kilka nawet dwanaście.
3. Nie ma takiego elementu modelowego przeżycia,który by mi przytoczyła każda osoba i który występowałby w każdym opowiadaniu. Mimo to kilka z nich występuje, można by rzec, powszechnie.
4.Nie ma ani jednego składnika mego abstrakcyjnego modelu, który by występował tylko w jednej relacji, każdy element występował w wielu.
5.Kolejność poszczególnych etapów, przez jakie przecho­dzi osoba umierająca, może być odmienna od tego przytoczo­nego w moim teoretycznym modelu . Posłużę się tu przykła­dem: różne osoby mówiły mi opojawieniu się świetlistej istoty przed albo w momencie opuszczenia przez nie fizyczne­go ciała, a nie jak w modelu nieco później. Jednak kolejność,w jakiej występują etapy w modelu, jest bardzo typowa,a większe odchylenia zdarzają się raczej rzadko.
6.Do jakiego stopnia hipotetyczne przeżycia stają się udziałem umierającej osoby, zależy chyba od tego, czy przeżyła wtedy oczywistą kliniczną śmierć, a jeśli tak, jak długo przebywała w tym stanie. Na ogół osoby, które zmarły , dają bogatszy, pełniejszy opis swoich doznań niż te, które tylko otarły się o śmierć; te zaś, które były „martwe" dłużej, doznały głębszych przeżyć niż te, które były martwe krótko.
7.Rozmawiałem z kilkoma osobami, uznanymi za zmarłe i reanimowanymi, które nie doznały żadnych w ogóle prze­żyć. Mówią one, że nic nie pamiętają. Rzecz jednak inte­resująca rozmawiałem też z paroma osobami, którew przeciągu kilku lat były dwukrotnie uznane za klinicznie zmarłe i które za pierwszym razem nie doświadczyły niczego,natomiast za drugim tak
8. Trzeba tu podkreślić, że piszę przede wszystkim o relac­jach czy opowiadaniach przekazanych mi ustnie. Dlatego też kiedy robię uwagę, że jakiś element abstrakcyjnego, kom­pletnego przeżycia nie występuje w danej relacji, nie za­kładam bynajmniej, że ta osoba tego nie przeżyła. Znaczy to tylko, że nie powiedziała mi o nim albo z jej opowiadania nie wynikło, że go doświadczyła. Ustaliwszy te pewne ramy, przejdźmy do etapów i zdarzeń występujących powszechnie w trakcie umierania.
.
Opublikowano dnia: marca 26, 2006
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

.