Niezywkłe dzieło zawierające nauki mędrców tybetańskich, zbierane przez wieki dotyczące
umierania
i śmierci klinicznej.
Forma, jaką przybrała ta księga, jest wynikiem różno&
shy;rakich powiązanych ze sobą celów, jakim miała służyć. Przede wszystkim mędrcy, którzy ją pisali, w rzeczywistości traktowali umieranie jako umiejętność jako coś, co można zrobić dobrze albo w sposób nieodpowiedni, w zależności od tego, czy ma
się należytą wiedzę. Tak więc księgę czytano osobie umierającej podczas ostatnich chwil jej życia albo podczas ceremonii pogrzebowej. W ten sposób spełniać miała dwa zadania:
Po pierwsze, dopomóc umierającemu, żeby rozumiał każdy nowy etap zjawisk, jakie będzie przeżywać. Po drugie miała dopomóc tym, co pozostali, aby wspierali zmarłego myślami, a nie zatrzymywali swoją miłością i rozpaczą, tak by mógł wejść do krainy śmierci w odpowiednim stanie ducha, uwolniony od wszelkich cielesnych trosk.
Mając na względzie te dwa zadania, księga zawiera długi opis różnych etapów, poprzez które dusza przechodzi po śmierci fizycznej. Współzależność między wczesnymi etapami śmierci.
Przede wszystkim wedle opisu tybetańskiego dusza osoby umierającej opuszcza ciało. Po pewnym czasie omdlewa i znajduje się w próżni - nie w fizycznej próżni, ale podległej pewnym ograniczeniom, w której świadomość umierającego nadal istnieje. Może słyszeć przykre odgłosy, opisane jako huk, grzmot lub podobny do wiatru gwizd i zwykle widzi siebie i swe otoczenie otulone szarą, mglistą poświatą.
Zmarły jest zdumiony tym, że znajduje się poza swym fizycznym ciałem. Widzi i słyszy opłakujących go najbliższych i przyjaciół, widzi przygotowania do pogrzebu, a jednak, kiedy stara się do nich przemówić - nie słyszą go ani nie widzą. Jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że nie żyje, jest oszołomiony. Nie wie, czy już umarł, czy nie, a kiedy wreszcie to sobie uświadomi, nie ma pojęcia, gdzie powinien
pójść albo co robić. Ogarnia go wielki żal i przygnębienie. Przez krótki czas pozostaje w pobliżu miejsc, gdzie przebywał podczas ziemskiego życia.
W pewnym momencie spostrzega, że nadal ma ciało - zwane jaśniejącym ciałem - które jednak nie jest substancją materialną. Tak więc może przenikać przez skały i mury, nie napotykając żadnych trudności. Gdziekolwiek chce być, znajduje się tam w jednej chwili. Jego myśli
i postrzeganie są mniej ograniczone: umysł nabiera jasności, a zmysły stają się bardziej wrażliwe
i doskonałe, bliższe naturze tego, co boskie. Jeśli w życiu fizycznym był ślepy albo głuchy, albo kulawy, ku swemu zdumieniu przekonuje się, że w tym jaśniejącym ciele wszystkie jego zmysły, jak też możliwości ciała fizycznego zostały w pełni przywrócone, nawet wzmocnione. Może spotkać inne istoty w tej samej postaci, może też ujrzeć to, co w tybetańskiej księdze nazwane jest „czystym" albo „jasnym" światłem. Tybetań-czycy radzą umierającemu, by zbliżył się do tego światła, źródła wielkiej miłości i zrozumienia.
Księga opisuje również uczucie ogromnego spokoju i zadowolenia, jakiego doświadcza umierający; mówi także o swego rodzaju lustrze , w którym całe życie zmarłego, wszystkie uczynki dobre i złe zostają wyraźnie ukazane zarówno jemu, jak też istotom sądzącym go. W tej sytuacji nie ma mowy o żadnych wykrętach i kłamstwach.
Kródko mówiąc Tybetańska księga zmarłych opisuje przeżycia dotyczących umierania jak i śmierci klinicznej ,czyli zjawiska aktualne do dziś.
Opublikowano dnia:
marca 21, 2006
Więcej recenzji na temat Tybetańska księga zmarłych