Możnaby powiedzieć: zwyczajna gra komputerowa. Tym bardziej, że tak jak
przewiduje scenariusz gry, dobro zawsze tryumfuje
nad złem. Przekonana
była o tym również piątka twórców programu, aż do momentu, gdy
kryminalny plan gry zaczyna nieodwracalnie przypominać rzeczywistość...
Popełniane kolejno morderstwa zaczynają mieć swoje odzwierciedlenia
wśród ludzi w rzeczywistym świecie. Dochodzi do trzech morderstw...
Niezwykle interesujące i wciągające przedstawienie kilku godzin z życia
ofiar tuż przed ich śmiercią, w tajemniczy sposób cofa nas do
niedalekiej
przeszłości owianej mgiełką dreszczyku. Piątka programistów
przez cały czas jest dziwnie podejrzana. Nie tylko ze względu na
zaprojektowanie tejże gry, ale również z powodu zagadkowej, dla
policji, przeszłości
wspólników. Nigdzie nie można zidentyfikować ich
danych personalnych! Podejmują oni kolejne kroki, aby zapobiec
rozpowszechnianiu gry w internecie, bo aż strach pomyśleć, o czternastu
następnych morderstwach, które przewiduje kontynuacja gry...
Niekoniecznie współpracują z policją, będąc tym samym podejrzanymi na
pierwszym miejscu.
Obsesyjny strach przed obcymi Grace, jej pedantyczność i sterylny aż do
bólu dom - w taki sposób przybliżają nam autorki książki postać jednej
z głównych bohaterek. A tak naprawde, to powieść zaczyna się od śledztw
prowadzonych w dwóch różnych miastach, jednak sprawy zbiegają sie w
dziwnych okolicznościach i powstaje jedna zagadka do rozwiązania.
Zagadka ta prowadzi również do zamierzchłej przeszłości za czasów
studiów wspólników z Monkeewrench... coś się wtedy wydarzyło, co miało
wpływ i kontynuację w teraźniejszości. I niekoniecznie zostało do końca
odkryte przez policyjne służby... Osobliwe mordy są niewątpliwie
dziełem jakiejś wybitnie uzdolnionej, ekscentrycznej persony, a kieruje
się ona zapewne czymś w rodzaju zemsty, za odciśnięte na psychice
ślady... (przynajmniej według mojego mniemania...) Nieoczekiwany finisz
na pewno też odciśnie się na Twojej psychice...! Gorąco polecam!!