Pani zabija pana.Grzebie go na łączce w gaju,obok strumienia.Na grobie
sieje lilie.Póżniej biegnie do chaty pustelnika
i spowiada sie z
popełnieoej zbrodni.Mąż brał udział w wyprawie na Kijów z królem
Bolesławem.Nie wracał bardzo długo i żona go zdradziła.Bojąc sie
srogiej kary królewskiej zabiła męża.Teraz pragnie ukryć
zbrodnię,tak,aby nikt
się nie dowiedział.Pustelnika dziwi jej
czułość.Obiecuje jej,że nikt sie nie dowie.Tylko mąż mógłby wydać jej
tajemnicę,ale on nie żyje.Dzieci dopytują się o ojca,a matka kłamie,że
wkrótce wróci.Dręczy ją sumienie i słyszy dziwne głosy.Przybywają
goście,bracia nieboszczyka.Pytają o brata,a
pani oddpowiada,że zginął
na wojnie.Zapewniają,że wkrótce przybędzie.Kobieta mdleje z
przerażenia,choć udaje,że to z radości.Bracia tłumaczą,że pośpieszył
przodem,aby się z nią przywitać i przyjąć godnie rycerzy.Po kilku
dniach chcą odjeżdżać,ale pani zatrzymuje ich zimę i wiosnę.Oboje
zakochują sie w bratowej.Pani ciągle słyszy dziwne głosy.Pustelnik
tłumaczy,że nie ma zbrodni bez kary,lecz Bóg wysłucha człowieka
skruszonego.Proponuje,że wskrzesi męża ,ale przerażona pani nie zgadza
się.Pustelnik mówi,że mąż przybędzie tylko wtedy gdy sama go
zawoła.Radzi wysłać braci rankiem po kwiaty,aby uwili dla niej wianki,a
ona wybierze jeden.W niedzielę ubrana do ślubu wybiera wianek.Starszy
bart cieszy się,że to jego wianek jednakmłodszy zaprzecza.Opowiada
gdzie rosły kwiaty.Mówi,że na grobie koło strumienia.Nagle drzwi do
kościola otwierają się z trzaskiem i wchodzi osoba ubrana na bialo.To
zmarły mąż.Oznajmia,że kwiaty i żona należe do niego.Wszystkich czeka
kara,cerkiew zapada się i grzebie zgromadzonych.Na jej miejscu
wyrastają lilie.