• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

.

Rytuał

autor : natster    

Autor : Graham Masterton
Powered by Profi-Lingua
Jeśli ktoś zna już książki Mastertona, to wie, generalnie, o co w nich chodzi. O wywołanie zaskoczenia? O obrzydzenie? O
pokazanie wszystkiego w innym świetle? O horrorystyczne zdefiniowanie najprostszych rzeczy, które wydawały się nam normalne i jasne? Jak najbardziej.
Rytuał według wielu ludzi, uważany jest za jedną z najbardziej obrzydliwszych książek Mastertona. Mimo, że na początku nie wiadomo nic, to łatwo się domyślić, o co będzie chodziło, skoro główny bohater, Charlie McLean, ma zawód zjadać wszystko, a mówiąc prościej, jest inspektorem restauracyjnym. Zamawia wszystko w każdej restauracji i nibyrestauracji, wącha, ogląda, smakuje, zastanawia się nad wiekiem, sposobem przyrządzenia, w końcu zjada, a gdy jest w stanie zjeść więcej, to i owszem, tak czyni. Potem ocenia i od niego zależy, która restauracja przetrwa jako tako. Jest to typowy Amerykanin z problemami. Męczy się swoją pracą w samotności, ma problemy rodzinne, zabiera swego syna Martina jedynie na wakacje, zna go ze zdjęć. NIe dogadują się, a gdy Martin widzi tajemnicze, niewyraźne postacie za oknem, ojciec bagatelizuje to, stwierdzając, że to zwidzenie. Jednakże, jak się później okazuje, to jest o wiele, wiele gorsze, niż nawet jakby to był, dajmy na to, przestępca. Przez przypadek Charlie dowiaduje się o istnieniu restauracji, o której nigdy nie słyszał, a do której wpuszczano tylko wybranych. Mimo, iż się do tego grona nie zaliczał, postanowił pojechać tam jak najszybciej. Gdzie? Do Le Reposoir. Stamtąd go odprawiono z niczym. Zajechali do miasteczka, gdzie oficjalnie nikt nie miał nic wspólnego z tą restauracją, a i Charliego niechętnie widzieli. Akcja rozpoczyna się, gdy znika Martin, poczas gdy ojciec zajmuje się nową znajomością. W końcu ojciec po wielu trudach, przygodach i przeszkodach trafia z powrotem do Le Reposoir. Tam, szanowny pan Musette objawia mu prawdę. Wzorując się na biblii, stworzył on Kościół Celestynów, a Martin chętnie do niego przystąpił. Znowu po wielu przygodach, z pomocą poznanej Robyn, trafia tam, gdzie odbędzie się Ostatnia Wieczerza, na której daniem głównym będzie nie kto inny, jak. ....Martin. Wiemy już, że celestyni zjadają samych siebie i siebie nawzajem, dlatego kręcą się tam ludzie bez stóp, bez rąk, bez i większej ilości siebie. Charlie w końcu odzyskuje syna za cenę swoich... dwóch palców. Ale uważam, iż trzeba to przeczytać. Wtedy to poznamy myślenie celestynów i proces odcinania sobie kończyn, zarówno z ich przeznaczeniem. Mogłoby się to wydawać drastyczne, lecz tak naprawdę stanowi to tyko część książki, której wciągająca fabuła i 330 stron nie pozwoli ci się nudzić i długo bać...czytając ją;)
Opublikowano dnia: lutego 16, 2006
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

.