Ostatnia wielka powieść Bolesława Prusa "FARAON" / 1895 - 1896 / zaskoczyła współczesnych swą odległą tematyką historyczną.
Na ogół powieść nie znalazła uznania w oczach krytyki, przyćmiło ją wcześniejsze nieco "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza.
LEON WINIARSKI - Dostrzegł w postaciach "Faraona" dobrze znane czytelnikom typy warszawskie. Autor -zdaniem krytyka -
odział ich tylko "w czepki, przepasał im biodra spódniczkami, przypasał fartuszki i kazał być Egipcjanami.
IGNACY MATUSZEWSKI - Gorący obrońca powieści "Faraon", przyznał Prusowi głębsze ujęcie problemów historycznych
i dobrą interpretację sensu świata.
J. KLEINER - Widzi w "Faraonie" określoną sytuację polityczną i potraktował go jako wynik uświadomionego
poszukiwania kompensaty, obrony przeciwko brakom rzeczywistości. Twierdzi, że "Faraon" jest powieścią
na wskroś nowoczesną, ponieważ jest poszukiwaniem wiedzy o społeczeństwie.
Jest powieścią w której bohaterem jest państwo a nie monarcha.
JAN PARANDOWSKI - zakwestionował merytoryczne przygotowanie Prusa-przyrodnika do tworzenia powieści historycznej
i wytknął mu szereg potknięć merytorycznych oraz fałszów i nietaktów artystycznych. Uznał powieść
za dzieło chybione, powtarzające najbardziej nieudane pomysły Prusa-felietonisty.
Najostrzej zaatakował podłoże myślowe powieści oraz przeciwstawiał się wszystkim, którzy
próbowali wykryć logikę w tej nielogicznej konstrukcji.
Te rozbieżne oceny wynikają z różnic zajętego stanowiska: rzeczywiście "Faraon" nie wytrzymuje krytyki jako powieść historyczna o starożytnym Egipcie, ale nie takie były zamiary Prusa. Miał swój schemat, polegający na ukazaniu pary miłosnej na tle prymitywnego a równocześnie skomplikowanego świata antyku.