Wspomnienia druha Kamińskiego o trzech młodych chłopakach: Alku, Rudym i Zośce, którzy działali w czasie okupacji hitlerowskiej
w małym sabotażu i dywersji, to lektura poruszająca i ważna. Powinni tę książkę czytać wszyscy młodzi ludzie, którzy dziś wzrastają w świecie zdominowanym przez takie wartości jak pieniądze i kariera gwarantująca pieniądze. Słowo patriotyzm stało się niemodne, nienowoczesne.
Życie bez ideałów, bez wyższych wartości przynosi pustkę, nudę i często potrzebę sięgania po środki stymulujące nastrój. Gdy brak jest młodzieży autentycznego zaangażowania w ważne społeczne działania, gdy zaczyna dominować egoizm, brak wrażliwości na problemy bliźnich, pojawiają się narkotyki, agresja, wulgaryzmy.
Pokolenie urodzone w wolnej Polsce, która w 1918 roku po prawie 150-letniej niewoli odzyskała niepodległość, wychowywane było w miłości do ojczyzny, do jej historii. To jest właśnie pokolenie żołnierzy Armii Krajowej, żołnierzy Powstania Warszawskiego.
Alek, Rudy i Zośka nie dożyli Powstania. Działając w podziemnej organizacji „Wawer” polegli wszyscy trzej w 1943 roku.
Życie tych chłopców było krótkie, zginęli, gdy mieli zaledwie po 22 lata, ale jakże piękne i bogate w wielkie czyny.
To byli niezwykli młodzi ludzie, dla których ważne były takie wartości jak patriotyzm, uczciwość, odwaga, rzetelność i przyjaźń.
Druh Kamiński pięknie charakteryzuje bohaterów swej opowieści.
Aleksy Dawidowski: „Alek był dryblasem. Wysoki, szczupły, o niebieskich oczach i płowej czuprynie, ciągle się uśmiechał, mówił szybko, wymachiwał rękoma i przy byle okazji wpadał w zachwyt”.
Janek Bytnar: „Rudy miał piegowatą twarz i rudawe włosy. Cała istota Rudego ześrodkowała się w jego oczach i czole, odzwierciedlając wybitną inteligencję.
Tadeusz Zawadzki: „Zośka był to chłopiec o wyjątkowych zdolnościach, wybitnej inteligencji teoretycznej i praktycznej. Wszystkim się interesował i gdziekolwiek zwrócił umysł, czegokolwiek się tknął – towarzyszyły mu szybkie łatwe osiągnięcia. (…) Zośka wyróżniał się w strzelectwie, w hokeju i w tenisie, zdobywając w turniejach międzyszkolnych szereg pierwszych miejsc.”
Praca chłopców w konspiracji przez 4 lata wspaniale zaowocowała. Przynosiła ludności cywilnej, stłamszonej hitlerowską okupacją, nadzieję a niekiedy i radość, poczucie, że jednak można i warto stawiać opór wrogowi.
Szare Szeregi, harcerze walczący w konspiracji, to były trzy grupy: najstarsi i najbardziej doświadczeni tworzyli
Grupy Szturmowe przeznaczone do dywersji bojowej i partyzantki, w
Bojowej Szkole byli zorganizowani harcerze pełniący służbę wojskową w łączności, najmłodsi należeli do
Zawiszy.
Grupy Szturmowe i Bojowa Szkoła wchodziły w skład Armii Krajowej.
Gdy Rudy został aresztowany przez gestapowskich oprawców, przyjaciele zaplanowali brawurową akcję odbicia go. Słynna akcja pod Arsenałem wspaniale się powiodła, ale Rudy po kilku dniach zmarł - tak straszliwie został skatowany w czasie przesłuchań.
Tego samego dnia co Rudy, 30 marca 1943 roku, zmarł na skutek ran odniesionych w tej akcji, Alek.
Zośka zginął w cztery miesiące później w akcji dywersyjnej.