Eliot Pattison niewątpliwie jest zafascynowany Tybetem a “Modlitwa Smoka”to już piata jego powieść o współczesności tego
kraju. Pattison zanim zaczął pisać powiesci był znanym prawnikiem i zajmował się prawem międzynarodowym jako doradca prawny wielu firm.. Napisał też na te tematy 4 ważme publikacje. Przy okazji obowiązków zawodowych wielokrotnie bywał w Chinach, Indiach i Tybecie. W jednym z licznych wywiadów wspomina o echach, które wywołały w Tybecie jego książki sensacyjne. Tybetańczycy zgodnie podkreślają, że uchwycił on istotę tybetańskich doświadczeń ostatnich 50 lat w o wiele bardziej przekonujący sposób niż wszystkie publikacje politologiczne, historyczne, czy religioznawcze. Autor „Modlitwy Smoka” wyjasnia też, że w jego oczach to własnie Tybet jest najbardziej jaskrawym przykładem - wizytówką współczesnego natarcia na każdy najmniejszy skraweczek inności przez wszechogarniajacą dominacje globalizmu.
Pattison jest laureatem licznych nagród literackich. A jego powiesci przetłumaczono na 56 języków. O ile jednak w Tybecie od biedy można natknąć się na książki Pattisona o tyle w Chinach już raczej nie.. Nawet strona internetowa Pattisona jest zablokowana.
„Modlitwa Smoka” to piata powieść z cyklu detektyw Shan Tao. Ich bohater to świetny pekiński detektyw, który zostaje osadzony w gułagu na terenie Tybetu. Zapewne Shan nie przezyłby o zdrowych zmysłach obozowego okrucieństwa. gdyby nie pomoc lamów tybetańskich. Kiedy więc zostaje warunkowo zwolniony, znając tajniki biurokracji pekińskiej doprowadza do zwolnienia i lamów. Od tego momentu, pozbawieni dokumentów osobistych mnisi i Shan muszę poruszać się po obrzeżach cywilizacyjnych, ukrywać się w tajnych klasztorach, jaskiniach, podziemiach i zapomnianych wioskach. Staraja się jednak zachowywać nakazy religijne obowiązujące mnichów buddyjskich., chociażby odbywać pielgrzymkę do róznych miejsc uswieconych. Kiedy do shana ,mieszkajacego w dawnym klasztorze dociera wiadomość, że trzech najbliższych mu lamów wzywa go by rozwiązał zagadkę morderstw. detektyw wyrusza natychmiast.
Podobnie jak we wcześniejszych powieściach autora istnieje szerszy kontekst aktualnych problemów tybetańskich., tym razem są one sprowokowane coraz częstszymi kradzieżami tybetańskiej sztuki z sanktuariów i świątyń.. To pozwala zajrzeć w głęb fascynującego tybetańskiego świata sztuki i jej duchowej symboliki. Shan pokona następny wazny szczebel rozwoju duchowego co zaowocuje istotnymi zmianami w jego sposobie widzenia swiata. Przy okazji śledztwa w sprawie domniemanej winy amerykańskiego sędziego Indianina Navaho, który zabłakał się wraz z siostrzenicą w górach Tybetu w poszukiwania dowodów współnych korzeni indiańsko-navahijskich i został oskarżony o morderstwa - shan zaprzyjaźnia się z także chińskim niezwykłym fizykiem nuklearnym, który w przepieknej willi w srodku gór tybetańskich prowadzi swoje dociekania.
Warto wspomnieć, że teza o wspólnym rodowodzie Tybetańczyków i Indian Navaho jest właściwie prawie udowodniona. Świadczą o tym wspólne rytuały, wątki mitologiczne itp.
Powiesci Pattisona nie czyta się łatwo, ale mimo to, jest to lektura fascynująca. I ogromnie wiele można się z niej dowiedzieć, jak z każdej naprawdę dobrej powiesci. dzienników czy pamiętników.