Henryk Sienkiewicz
- Krzyżacy -
streszczenie słynnej powieści historycznej
W gospodzie w Tyńcu nieopodal stolicy Królestwa Polskiego ówczesnej - Krakowa - Zbyszko i jego stryj Maćko z Bogdańca ("Człek był brodaty, w sile wieku, pleczysty, prawie ogromny, ale wychudły; włosy nosił ujęte w pątlik, czyli w siatkę naszywaną paciorkami; na sobie miał skórzany kubrak z pręgami wyciśniętymi przez pancerz, na nim pas, cały z miedzianych klamr; za pasem nóż w rogowej pochwie, przy boku zaś krótki kord podróżny. Tuż przy nim za stołem siedział młodzieńczyk o długich włosach i wesołym spojrzeniu, widocznie jego towarzysz lub może giermek, bo przybrany także po podróżnemu, w taki sam powyciskany od zbroicy skórzany kubrak. Resztę towarzystwa stanowiło dwóch ziemian z okolic Krakowa i trzech mieszczan w czerwonych składanych czapkach, których cienkie końce zwieszały się im z boku aż na łokcie")
Niespodziewanie do tejże gospody zawitała księżna Anna Danuta (córka księcia litewskiego Kiejstuta i Biruty, księżna jędrzejowska) wraz ze swym licznym dworem.
Wśród dworek księżnej była niejaka Danusia, córka Juranda ze Spychowa. Zbyszka olśniła ona urodą oraz wdziękiem. Gdy dowiedział się, że jej matkę zabili Krzyżacy natychmiast ślubował, że zerwie dla niej pawie czuby noszone przez rycerzy zakonnych na swych hełmach.
Po mszy w opactwie ruszono do Krakowa. ku najwyższemu zdumieniu Zbyszka spotkali na trakcie orszak krzyżacki. Krzyżak okazał się posłem podróżującym do króla. Mimo, iż obiecał przebaczenie, Kuno Lichtenstein poskarżył się królowi, że został znieważony jako poseł przez młodego i gwałtownego w reakcjach Zbyszka.
Młodzieńca zamknięto w wieży, Krzyżak domagał się jego stracenia. Gdy już młodego rycerza prowadzono na ścięcie, z tłumu wyskoczyła Danusia okrywając głowę skazańca białą zasłoną (co ostatecznie sprawiło, iż kat nie był potrzebny a Zbyszko został uratowany).
Na dwór księżnej przyjechał słynny Jurand ze Spychowa, który ze swej nadgranicznej posiadłości wciąż nękał Krzyżaków. Tymczasem stan zdrowia starego Maćka stale pogarszał się, a o obaj rycerze ruszyli do Bogdańca.
Posiadłość była zniszczona, ale cenną pomoc okazywali sąsiedzi. Była wśród nich i Jagienka, której od początku bardzo podobał się Zbyszko. Temu ostatniemu przypadła do gustu nie tylko jej uroda, ale również zaradność, siła, którą okazała podczas zasadzki na niedźwiedzia.
Do spotkania Danusi i Zbyszka doszło na dworze księcia Janusza I Starszego (1346-1429, księcia warszawskiego, lennika Polski). Podczas polowania, broniąc księżnej przed rozjuszonym turem, Zbyszko został ranny.
Uratował on jednakże życie również panu de Lorche (rycerza z rejonu Lotaryngii, gości zakonu krzyżackiego).
Krzyżacy próżno domagali się od księcia ukarania Juranda. Postanowili raz na zawsze rozwiązać ten problem - porywając jego córkę, a tym samym zmusić rycerza do uległości.
Zygfryd de Löwe kazał zabić rycerza de Fourcy, który sprzeciwił się takiej niegodziwości.
Gdy podczas zamieci uratowano Juranda od zamarznięcia, okazało się, że pismo wzywające córkę do Spychowa było sfałszowane.
Stało się jasne, iż Danusię porwali Krzyżacy. Załamany Jurand postanowił prosić o uwolnienie swojej córki. W zgrzebnym worze stanął u bram krzyżackiego zamku...
Po długim oczekiwaniu - Juranda wpuszczono do zamku. Krzyżacy kpili z niego, w końcu pokazano mu niedorozwiniętą dziewczynę, twierdząc, że to jego córka - Danusia.
Rycerz wpadł w szał. Nim zdołano go obezwładnić, zabił kilku braci i sporo służby. Oślepionego, z obciętym językiem i dłonią, okrutnie skatowanego Juranda wypuszczono ze Szczytna.
Krzyżacy raz jeszcze złożyli na niego skargę, obarczając winą za całe zajście. Rycerza zakonnego skarżącego się księciu Zbyszko wyzwał na pojedynek i zabił.
Ślepego Juranda odnaleźli przypadkiem Maćko i Jagienka.
Ruszyli do Spychowa. Jagienka została tam, by opiekować się Jurandem. Tymczasem zarówno Zakon, jak i Polska z Litwą gotowały się do wojny. Sam Zbyszko już walczył w lasach za Kownem. Niebawem dołączył do niego Maćko. Pewnego dnia znaleźli Danuśkę – wyrwana z rąk Niemców była ciężko chora, straszliwie przestraszona, nie poznawała nikogo i nie odzyskiwała przytomności.
Pojmano też Zygfryda de Löwe i doprowadzono do Juranda. Ku zaskoczeniu wszystkich, pan na Spychowie kazał wpuścić go wolno, poniechał zemsty. Sprawiedliwość wymierzył sobie sam Krzyżak – dręczony wyrzutami sumienia powiesił się. Zbyszko chciał dowieźć Danusię do Spychowa i przekazać żywą ojcu.
Niestety, mimo starań, dziewczyna zmarła i przed ojcem położono zaledwie jej ciało.
Zbyszko został włączony do orszaku królewskiego wyruszającego na spotkanie z wielkim mistrzem. Następnie, wraz z kilkoma rycerzami, pojechał z mistrzem do Malborka w celu wymiany jeńców. Dzięki temu spotkał się z więzionym w zamku Maćkiem i przywrócił mu wolność.
Polskich rycerzy Kryżacy próbowali olśnić wspaniałością swej stolicy.
Rycerze wracali do Spychowa. Niebawem po ich powrocie umarł Jurand, którym z oddaniem opiekowała się Jagienka. Wrócił z wojny Zbyszko, wciąż wspomniał Danusię.
Niebawem, za sprawą opieki Jagienki, powrócił jednak do zdrowia, równowagi. Któregoś dnia, ku radości Maćka, wyznali sobie miłość. Po roku Jagienka urodziła bliźnięta.
Pewnego dnia i do Bogdańca dotarły wici. Walna rozprawa zbliżała się szybko. Armie stanęły naprzeciw siebie pod Grunwaldem.
Rozgorzała wielka bitwa. Po początkowych sukcesach Krzyżaków, szala zwycięstwa wyraźnie przechyliła się na stronę wojsk Jagiełły. Maćkowi udało się odnaleźć Kunona Lichtensteina, którego zabił w samotnej walce. Polacy odnieśli ogromne zwycięstwo.
Maćko i Zbyszko wrócili do Bogdańca.
Niniejsza, słynna powieść autorstwa laureata Nagrody Nobla - Henryka Sienkiewicza - została wydana w wersji książkowej w 1900 roku, a publikowana nieco wcześniej w "Tygodniku Ilustrowanym".