Księzniczka na ziarnku grochu
Przystojny
,młody książę zapragnął się ożenić. Na rynku „księżniczek gotowych z biegu wyjść za mąż” pojawiło się wiele tzw „fałszywek” i następca tronu miał dylemat : jak odróżnić prawdziwą księżniczkę od prawdziwej. Bez jego większego udziału znaleziono mimo wszystko odpowiednią kandydatkę - a odbyło się to tak…
Stary król na dźwięk dzwonka przyczłapał w kapciach do pałacowej bramy przeklinając w duchu leniwą służbę. Na progu stała z zziębnięta , przemoczona (padał obfity deszcz…), zasmarkana i ochlapana błotem panienka. Poprosiła o nocleg dodając iż jest księżniczką, która zgubiła drogę do domu. Król wysłuchał deszczowej dziewczyny i w te pędy pobiegł do małżonki, która grzała stopy siedząc przed kominkiem .Stara królowa zatarła ręce i wydała polecenie pannom służącym, żeby zrobiły co następuje: na spód łóżka położyć ziarnko grochu, następnie dwadzieścia materaców i w końcu dwadzieścia puchowych pierzyn….
Księżniczka nakarmiona, wykąpana, ubrana w koszulkę nocną za dużą co nieco, bo pożyczoną od królowej zległa w piernatach ziewając jak smok wawelski…
Kiedy nastał ranek do królewskiej sypialni wpadła blada z niewyspania księżniczka pretensjami iż całą noc nie spała, bo przygotowane dla niej łoże było okrutnie niewygodne i na dodatek wszędzie na ciele ma sińce od czegoś twardego…
„Oto jest żona dla mojego syna” - pomyślała zadowolona królowa….
Jeżeli chcesz zobaczyć to historyczne ziarnko grochu udaj się do muzeum znajdującego się w Bajkolandii…
Więcej streszczeń na temat Księzniczka na ziarnku grochu